Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2015-06-13 04:49:23 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

LŚ, gr. B: Morderczy bój w Chicago wygrywają Amerykanie

Fot.: FIVB

Świadkami wielkiego widowiska byli kibice zgromadzeni w Sears Centre Arena. Pięciosetowy boj obfitował w wiele długich i zaciętych wymian. Polacy odnotowali dziś pierwszą porażkę w tegorocznej edycji Ligi Światowej. Biało-czerwoni zawali się przegrać ten pojedynek fizycznie, co skrzętnie wykorzystali Amerykanie, pozostając niepokonana drużyną.

Pierwszy punkt w tym starciu pada na konto gospodarzy, po czym szybką i skuteczną odpowiedź daje Mika (1:1). Amerykanie bardzo szybko pokazują swoją siłę i wielkie możliwości i mają na swoim koncie już dwa punkty przewagi nad biało-czerwonymi (3:1). Skuteczna zagrywka ekipy ze Stanów Zjednoczonych nie daje zbyt wielkich okazji do manewru polskim siatkarzom (5:2). Nieźle w polu serwisowym radzi sobie Mika, który doprowadza do remisu (5:5). Pierwsza przerwa techniczna to niewielka przewaga podopiecznych Stefana Antigi po błędzie Christensona na zagrywce (7:8). Po powrocie na plac gry dłuższą wymianę skutecznym zagraniem kończy Russell (8:8). Na wypracowanie przez Amerykanów większej przewagi punktowej nie pozwala pewny atak Kurka (11:11). Dobrze znany polskim kibicom Murphy Troy jest bezlitosny dla swoich kolegów z PlusLigi i obija blok biało-czerwonych (12:13). Na drugiej przerwie technicznej o oczko lepsi są Polacy, a to za sprawą błędu Russella w polu serwisowym (15:16). Powrót do gry to dwa punkty z rzędu zdobyte przez Amerykanów, ale po chwili odpowiada Kurek (17:17). Kolejne mocne zbicie polskiego atakującego sprawia, że pierwszą przerwę w spotkaniu wykorzystuje Speraw (18:19). Biało-czerwonym wreszcie udaje się postawić skuteczny blok, co daje dwa punkty przewagi i drugi czas szybko wykorzystuje szkoleniowiec ekipy gospodarzy tego dwumeczu (19:21). Błąd Troya w ataku przybliża Polaków do upragnionego szczęśliwego końca pierwszej partii (20:23). Spryt Kubiaka przynosi pierwszą piłkę setową (21:24). Przy stanie 23:24 o czas dla swoich podopiecznych prosi trener Antiga. Ostatecznie zmagania w tej partii kończą się zepsutą zagrywką Davida Lee (23:25).

Skutecznym atakiem ze środka siatki rozpoczyna zmagania w drugiej partii Bieniek. Po drugiej stronie siatki dłużnym nie pozostaje Troy (1:1). Nieco pewniej czują się na parkiecie od początku tego seta Polacy, którzy niesieni dopingiem mnóstwa polskich fanów osiągają dwa punkty przewagi (1:3). Na powiększenie różnicy punktowej nie pozwala skuteczny blok Christensona na Mice (3:5). Na pierwszej przerwie technicznej Polacy mają na swoim koncie trzy oczka więcej od amerykańskiego teamu po skutecznym ataku coraz większego pewniaka na środku siatki, Bieńka (5:8). Po powrocie na plac gry punkt z lewego skrzydła zdobywa Anderson. Nieco dłuższą wymianę kończą na swoją korzyść Amerykanie i niwelują nieco różnice punktowe (7:9). Kolejny skuteczny atak Troya naprawiony zostaje przez skuteczne zagranie Miki (8:10). Pewność Kurka w ataku, wzrastająca z każdym kolejnym meczem, pozwala odbudować przewagę z początku seta. Błąd Troya i czas wykorzystuje John Speraw (9:13). Trochę słabsza dyspozycja Miki sprawia, że nieco zmniejsza się dystans punktowy pomiędzy ekipami (12:14). Druga przerwa techniczna to powrót do trzech oczek różnicy (13:16). Zderzenie Kubiaka z Troyem pod siatką na szczęście dla obu drużyn nie kończy się żadnym urazem, a punkt pada na konto Amerykanów (14:16). Perfekcyjne zagranie Andersona, pozwala jego drużynie na wyrównanie wyniku (17:17). Wreszcie po ciężkim boju biało-czerwonym udaje się uciec z niewygodnego ustawienia (17:18). Bardzo ważny punkt w ataku zdobywa Kurek (17:19). Nie do końca przemyślane wybory polskiego teamu nie pozostawiają nic z wcześniejszej przewagi i czas wykorzystuje trener Antiga (20:20). Chwilową niemoc w polskim teamie przerywa wreszcie skuteczny blok Nowakowskiego (21:21). Od dłuższego czasu biało-czerwoni mają wyraźny kłopot z przyjęciem zagrywki, a wydarzenia na boisku zmuszają Stefana Antigę do przywołania do siebie swoich podopiecznych na krótką rozmowę (23:21). Atak Andersona ze środka drugiej linii przynosi Amerykanom pierwszą piłkę setową (24:22). Partię kończy Murphy Troy (25:23).

Siłą uderzenia popisują się obie ekipy na początku trzeciego seta, ale więcej korzyści przynosi to Amerykanom (2:1). Po błędzie Holta w polu serwisowym oraz błąd odbicia po amerykańskiej stronie daje jeden punkt przewagi biało-czerwonym (3:4). Obie ekipy toczą zacięty bój punkt za punkt (5:6). Pierwsza przerwa techniczna to niewielka przewaga po stronie Polaków dzięki skutecznemu zagraniu Miki (7:8). Niesamowicie długą wymianę atakiem w aut kończy Anderson (8:9). Trochę szczęścia po polskiej stronie pozwala na powiększenie przewagi do dwóch oczek w tym niezwykle morderczym pojedynku (10:12). Do gry coraz odważniej włącza się Kubiak odciążając nieco Mateusza Mikę (11:13). Przy stanie 12:15 i po kolejnej w tym spotkaniu długiej i widowiskowej wymianie, swoich podopiecznych przywołuje do siebie John Speraw. na drugiej przerwie technicznej Polacy mają cztery punkty więcej po nieudanej obronie Andersona (12:16). Po udanym bloku biało-czerwonych, powiększa się różnica punktowa i po raz kolejny reaguje trener Amerykanów (13:18). Dużo gry środkiem wyprowadził w ostatnich akcjach Fabian Drzyzga (15:20). Podwójny blok Amerykanów nie robi większego wrażenia na Bartoszu Kurku (17:22). Piłkę setową dla Polaków daje skuteczny blok Bieńka wieńczący kolejną morderczą wymianę ciosów (19:24). Partia kończy się błędem w ataku po amerykańskiej stronie (19:25).

Od błędu Michała Kubiaka zaczyna się rywalizacja w czwartej partii. Skuteczny blok Bieńka na Holmesie daje Polakom punkt przewagi (1:2). Wysoka skuteczność Bieńka nie pozwala rywalom Polaków na wypracowanie sobie większej przewagi (3:3). Przy stanie 6:3 biało-czerwonych wzywa do siebie Stefan Antiga. Spotkanie w dalszym ciągu obfituje w długie wymiany (7:4). Na pierwszej przerwie technicznej amerykański team ma bezpieczną przewagę w postaci czterech oczek (8:4). Kilka błędów w polu serwisowym po obu stronach siatki nieco chłodzi atmosferę tego meczu (9:7). Pojedynczy blok Kubiaka na Troyu pozwala konsekwentnie odrabiać straty (10:9). Zablokowany Kurek i ponownie o trzy punkty lepsi są amerykańscy siatkarze (14:11). Po błędzie Buszka w polu serwisowym na drugiej przerwie technicznej różnica punktowa to dwa oczka na korzyść gospodarzy (16:14). Krótka chwila zawahania po amerykańskiej stronie i na tablicy wyników pojawia się remi po 16. Przytomna reakcja Bieńka zmusza Johna Sperawa do wykorzystania przerwy (16:17). Piekielne ciosy posyłane z obu stron siatki stanowią kwintesencję tego pojedynku (19:19). Zatrzymany blokiem Bieniek i Amerykanie ponownie na prowadzeniu (20:19). Dwa punkty straty Polaków i o czas prosi Stefan Antiga. W najważniejszej fazie seta w dalszym ciągu lepsi pozostają reprezentanci Stanów Zjednoczonych (22:20). W posiadaniu piłki setowej są Amerykanie po pewnym ataku Smitha ze środka siatki (24:22). Blok na Kurku sprawia, że ostateczne rozstrzygnięcie przyniesie nam tie-break (25:22).

Tie-break rozpoczyna się o błędu po polskiej stronie. Amerykanie bardzo szybko wypracowują sobie dwa punkty przewagi, ale na więcej nie pozwala im skuteczne zagranie Kurka (3:2). Mnożą się jednak błędy po polskiej stronie (5:2). Ciężko przychodzi dziś zdobywanie punktów, czego przykład daje atak Kubiaka (6:4). Błędów nie wystrzegają się także gospodarze (7:6). Przy zmianie stron Amerykanie utrzymują dwa punkty przewagi po zepsutej zagrywce Drzyzgi. Spadająca skuteczność polskiego ataku prowadzi do niezbyt korzystnej sytuacji. Szybko o czas prosi więc trener Antiga (10:6). Niewykorzystane przez Polaków szanse szybko się na nich mszczą, a ulatująca z polskich siatkarzy energia nieco studzi nastroje kibiców (11:7). Pozytywnie nakręceni Amerykanie nie pozwalają naszym reprezentantom na odrabianie strat (13:7). Piłka meczowa dla gospodarzy pada po ataku Holta ze środka siatki. Ten morderczy bój kończy się atakiem Miki w aut (15:9).



USA – Polska 3:2 (23:25, 25:23, 19:25, 25:22, 15:9)

Składy zespołów:

USA: Anderson, Russell, Troy, Christenson, Holt, Smith, Shoji E. (L) oraz Lee, Jaeschke, Holmes;

Polska: Nowakowski, Drzyzga, Bieniek, Kurek, Kubiak, Mika, Zatorski (L) oraz Możdżonek, Buszek;

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane