Liga Światowa | 2015-05-30 09:29:07 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: pzps.pl
Podopieczni Stephane Antigi po raz drugi na własnym terenie pokonali zespół z Rosji. Tym razem biało-czerwoni musieli zawalczyć o zwycięstwo w pięciosetowej batalii. - Nie do końca spodziewaliśmy się, że będzie tak łatwo, jak wczoraj - stwierdził szczerze libero reprezentacji Polski, Paweł Zatorski.
Rafał Buszek (przyjmujący reprezentacji Polski):
- Cieszymy się z drugiego zwycięstwa nad Rosją. Nasi przecwinicy zagrali dużo lepiej, pokazali, że są mocnym zespołem. Każdy zawodnik miał swój wkład w to zwycięstwo i ten, który był w pierwszym składzie i ten, który wszedł z kwadratu. Przed startem Ligi Światowej nasza forma była wielką niewiadomą. Mamy jeszcze dużo meczów, aby się zgrać.
- Bardzo się cieszymy z kolejnego zwycięstwa z trudnym przeciwnikiem. Myślę, że musimy patrzeć pozytywnie, że udało się nam wygrać spotkanie. Z tego należy się cieszyć, a nie szukać dziury w całym. Rosjanie dziś na pewno zagrali zdecydowanie lepiej zagrywką, była ona mocna i dość regularna. To była zdecydowanie ta różnica między wczorajszym a dzisiejszym meczem. My wczoraj zagraliśmy zdecydowanie lepsze spotkanie, w którym praktycznie wszystko nam wychodziło. Dzisiaj może trochę zmęczenie dało o sobie znać. Ale jak powiedziałem - to był trudny mecz, ale na szczęście wygrany.
- Graliśmy z mistrzami olimpijskimi, więc emocje musiały być, wysoki poziom sportowy też. Tutaj nie ma nic dziwnego w takim przebiegu meczu. Nie miałem chwili zwątpienia w to, że możemy wygrać. Jesteśmy do nich lepsi, lepiej gramy. Na własne życzenie wypuściliśmy zwycięstwo 3:0, ale tak się zdarza. Po wczorajszym spotkaniu, które przypominało trochę lanie przeciwnika, dzisiejszy mecz musiał wyglądać inaczej. To było dobre dla widowiska. Zmiany były trafione, bo wygraliśmy to spotkanie.
- Wygraliśmy spotkanie, więc nie ma nad czym płakać. Przegraliśmy dwa sety, bo Rosjanie się postawili, zagrali takie spotkanie, jakie potrafią. To są w końcu mistrzowie olimpijscy, więc dzisiaj był mecz mistrzów. To jest siatkówka. W tie breaku mieliśmy cztery punkty przewagi, powinniśmy je utrzymać. Ale fajne jest to, że potrafiliśmy wyjść z tego dołka, wygrać mecz i cieszyć się ze zwycięstwa. Atmosfera po dwóch przegranych setach trochę siadła w zespole i trzeba było troszeczkę podkręcić ją na boisku, więc to zrobiliśmy. Przynosi to w jakimś stopniu efekty. Potrafimy się cieszyć z gry i to jest najważniejsze. Rosjanie zagrali dzisiaj lepszy mecz niż wczoraj. Pierwszy set zagraliśmy bardzo dobrze, ale w drugim Rosjanie poprawili przyjęcie i zaczęli pewniej serwować, ale oni są z tego znani. Stephane prowadzi zespół bardzo odważnie, szuka nowych rozwiązań i wpuszcza nowych zawodników na parkiet. Mieliśmy tylko dwa, trzy tygodnie, aby się zgrać, nauczyć siebie nawzajem. Potrzebujemy jeszcze czasu, aby drużyna się wyklarowała. Na razie nie myślimy o kolejnym meczu z Iranem, potrzebujemy czasu żeby odpocząć.
- Jesteśmy jeszcze na początku drogi, inne zespoły mogą okazać się lepsze, ale my będziemy walczyć w każdym spotkaniu. Mamy sobie pomagać niezależnie od tego czy jesteśmy w pierwszej szóstce, czy jako rezerwowi.
- Nie do końca spodziewaliśmy się, że będzie tak łatwo, jak wczoraj. W pierwszym meczu wykorzystaliśmy ich słabości – przyjęcie i serwis. Te dwa elementy stanowiły dla nas problem. Na nasze szczęście w odpowiednim momencie oba też wróciły. Przed pierwszym meczem Stephane powiedział, że poprzez grę z takimi trudnymi przeciwnikami, jakich mamy w grupie zbudujemy nowy zespół i to właśnie robimy, nabieramy też pewności siebie.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.