Liga Światowa | 2014-07-04 22:54:36 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Erogo Arena szczęśliwa dla Polaków. W dzisiejszym meczu "Biało-czerwoni" pokonali Irańczyków 3:1. Zwycięstwo nie przyszło jednak łatwo, bowiem rywale nie zamierzali odpuszczać, o czym świadczy wysoko wygrany pierwszy set. Na szczęście kolejne trzy należały do naszych siatkarzy. Zdobyte punkty dają nadal szansę na grę w Final Six Ligi Światowej.
Spotkanie rozpoczyna się od wyrównanej gry po obu stronach siatki (2:2, 4:4). Wlazły kiwa w aut i Irańczycy obejmują dwupunktowe prowadzenie (5:7). Po przerwie technicznej znacznie lepiej prezentują się goście, którzy zwiększyli swoją przewagę do czterech "oczek" (7:11). Na szczęście w naszym zespole sygnał do odrabiania strat daje Wlazły (10:11). Niestety nie potrafimy wykorzystać swojej szansy i szybko tracimy kolejne punkty (10:14). O czas w tym momencie poprosił trener Antiga, jednak nie przyniósł on oczekiwanego efektu (10:15). Popełniając błędy własne nie jesteśmy w stanie zbliżyć się do przeciwnika (12:18). Końcówka toczy się pod dyktando zawodników Slobodana Kovaca (15:21), którzy ostatecznie po autowym serwisie naszego atakującego wygrywają 17:25.
Irańczycy podbudowani wygraną w poprzedniej partii, tą rozpoczynają od prowadzenia 0:2. Polacy w prawdzie szybko odrabiają straty, jednak równie szybko pozwalają odskoczyć rywalowi (3:5). As serwisowy Winiarskiego sprawia, że na tablicy mamy remis 6:6. Od tego momentu gra się wyrównuje (9:9, 11:11). Od dłuższego momentu oba zespoły popisują się bardzo efektownymi atakami (14:14). Wlazły popełnia błąd na zagrywce i mamy drugą przerwę techniczną (15:16). Po powrocie na boisko zablokowany zostaje Buszek, co pozwala gościom objąć prowadzenie 15:17. Długą akcję wygrywają nasi zawodnicy, dzięki czemu to my osiągamy dwupunktową przewagę (21:19). Irańczycy nie zamierzają się tak łatwo poddać (22:22). Zapowiada się więc bardzo emocjonująca końcówka. W niej więcej zimnej krwi zachowują "Biało-czerwoni", którzy zwyciężają 26:24.
Trzeciego seta bardzo dobrze rozpoczynają Polacy, którzy po ataku ze skrzydła Winiarskiego obejmują prowadzenie 3:1. Irańczycy jednak dość szybko doprowadzają do remisu 4:4. Przez dłuższy czas gra toczy się wyrównanie. Dopiero przed przerwą techniczną udaje nam się ponownie odskoczyć rywalowi(8:6). Znakomita zagrywka Buszka pozwala zdobywać kolejne "oczka" (11:6). W zespole naszych rywali ciężar gry na siebie bierze Ghafour (12:8, 15:13). "Biało-czerwoni" dzięki przewadze mogą spokojnie kontrolować, to co dzieje się na boisku (18:15). Reprezentanci Iranu w końcówce wykorzystują nasze błędy i na tablicy mamy wynik 21:20. Podwójny blok Wlazłego i Nowakowskiego daje piłkę setową (24:21). Goście nie zamierzają jednak tak łatwo się poddać (24:23). Na szczęście "kropkę nad i" postawił nasz atakujący. Ostatecznie po jego zagraniu wygrywamy 25:23.
Tym razem partia rozpoczyna się dość wyrównanie (3:3). Irańczycy popełniają błąd, dzięki czemu obejmujemy prowadzenie 6:4. Po przerwie technicznej nasza przewaga wzrasta do pięciu "oczek" (10:5). Korzystny wynik pozwala nam na spokojne kontrolowanie tego co dzieje się na boisku (12:7). W zespole gości dochodzi do kolejnych pomyłek (15:10). Podopieczni trenera Kovaca przezwyciężyli chwilowy kryzys i zmniejszają swoje straty do dwóch punktów (19:17). Na szczęście na środku nie do zatrzymania jest Nowakowski (20:17). Kiedy wydawało się, że zwycięstwo już jest nasze (24:21) Irańczycy zniwelowali straty do minimum (24:23). W tym momencie o czas poprosił trener Antiga. Po powrocie na boisko zagrywkę w aut posyła Seyed, a my wygrywamy 25:23.
Polska - Iran 3:1 (17:25, 26:24, 25:23, 25:23)
składy zespołów:
Polska: Nowakowski, Winiarski, Kłos, Wlazły, Drzyzga, Mika, Zatorski i Ignaczak (libero) oraz Buszek, Konarski, Żygadło
Iran: Marouf, Ghaemi, Seyed, Gholami, Ghafour, Mirzajanpour, Zarif (libero) oraz Mahdavi, Fayazi, Ebadipour,Tashakori
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.