Liga Światowa | 2014-06-27 20:44:33 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Irańczycy kontynuują swoją zwycięską passę. Dzisiaj podopieczni trenera Slobodana Kovaca pokonali reprezentację Polski 3:1. "Biało-czerwoni" byli w stanie wygrać jedynie premierową odsłonę spotkania. W pozostałych setach brylowali gospodarze, nie pozwalając rywalowi przekroczyć granicy 20 punktów. Kolejne spotkanie obu zespołów już w niedzielę.
Spotkanie lepiej rozpoczynają Irańczycy, którzy po zablokowaniu Kłosa obejmują prowadzenie 3:1. Skuteczna kontra Polaków, pozwala im doprowadzić do remisu 6:6. Od tego momentu oba zespoły grają "punkt za punkt" (9:9, 11:11). Biało-czerwoni nie kończą swojej akcji, co wykorzystują rywale, dzięki czemu mamy drugą przerwę techniczną (16:15). Po powrocie na boisko, w aut atakuje Mika i gospodarze ponownie mają dwupunktowe prowadzenie (17:15). Dobry blok naszego zespołu pozwala odrobić straty (18:18). Niestety nie wykorzystujemy swojej szansy, gdyż miejscowi za sprawą Gholamiego znowu nam odskakują (20:18). O czas prosi trener Antiga. Błąd przejścia linii środkowej popełnia Irańczyk (20:21). Tym razem przerwa dla Slobodana Kovaca. W końcówce gra ponownie staje się bardzo wyrównana (23:23). Ostatecznie seta autowym atakiem kończy Mahmoudi. Polacy wyrywają 23:25.
Drugą partię ponownie lepiej rozpoczynają gospodarze (5:2). Kolejny raz nie kończymy własnej akcji, co wykorzystują Irańczycy, którzy na pierwszej przerwie technicznej prowadzą 8:5. Znakomita zagrywka Ghaemi i tracimy już sześć "oczek" do rywali (12:6). Niestety mamy spore problemy ze skończeniem akcji (13:7). Po drugim regulaminowym czasie (16:9) trener Antiga dokonuje klasycznej, podwójnej zmiany. Za Konarskiego pojawia się Zygadło, a za Drzyzgę wchodzi Bociek. Niestety nie przyniosło to oczekiwanego efektu, gdyż nadal utrzymuje się wysokie prowadzenie Irańczyków (19:11). Końcówka jest już tylko formalnością i po autowym zagraniu Miki gospodarze wygrywają 25:16.
Trzecia odsłona spotkania rozpoczyna się dość wyrównanie (2:2). Błędy w polu serwisowym i dobra gra gospodarzy sprawia, że przegrywamy na pierwszej przerwie technicznej 8:4. Po powrocie na boisko sytuacja nie ulega zmianie (12:8). Pojedyncze ataki Konarskiego, to za mało, żeby odmienić losy seta (14:9). Rozpędzeni Irańczycy kończą praktycznie każdą akcję (16:9). Niestety powtarza się scenariusz z poprzedniej partii (18:10). "Biało-czerwoni" są w tym momencie kompletnie bezradni (22:10). Rewelacja tegorocznych rozgrywek Ligi Światowej wygrywa tego seta 25:11.
Dwa przegrane sety podziałały bardzo mobilizująco na "Biało-czerwonych", którzy rozpoczęli tego seta od prowadzenia 3:0. Irańczycy nie grali już tak pewnie, dzięki czemu mogliśmy liczyć na przedłużenie tego spotkania. Niestety kolejny raz nie ustrzegliśmy się błędów, dlatego szybko zrobił się remis 6:6. Gospodarze wykorzystali chwilę słabości naszego zespołu i dzięki temu mogli odskoczyć na dwa "oczka" (8:6). As serwisowy Drzyzgi pozwolił wyrównać stan rywalizacji (8:8). Tym razem również nie potrafiliśmy utrzymać równej gry. Kolejne pomyłki były "wodą na młyn" dla miejscowych. Ich przewaga z każdą minutą wzrastała (13:9). Ciężar gry na swoje barki wziął w tym momencie Buszek. Jego skuteczne ataki i punktowa zagrywka znacznie zmniejszyły starty podopiecznych trenera Antigi (15:13). Chwilę później Polacy ponownie "wpadli w dołek", ale tym razem nie udało się wyjść z tego obronną ręką (19:13). Gospodarze wygrali tą partię 25:19, a całe spotkanie 3:1.
Iran - Polska 3:1 (23:25, 25:16, 25:11, 25:19)
składy zespołów:
Iran: Mahmoudi, Marouflakrani, Ghaemi, Mousavi Sayed, Gholami, Mirzajanpour, Zarif (libero) oraz Fayazi, Mahdavi, Tashakori
Polska: Winiarski, Kłos, Drzyzga, Konarski, Mika, Nowakowski, Zatorski (libero) oraz Buszek, Bociek, Żygadło, Ruciak, Wrona
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.