Liga Światowa | 2014-06-20 22:00:55 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: inf. własna
W przedostatnim spotkaniu z Brazylijczykami w fazie grupowej Ligi Światowej biało-czerwoni po raz kolejny pokonali pokonali podopiecznych Bernardo Rezende 3:1. Po dramatycznej końcówce trzeciego seta rozgrywanego na przewagi lepsi okazali się Canarinhos, jednak Polacy w czwartym secie przypieczętowali swoje zwycięstwo. Po wygranej Polska zajmuje drugie miejsce w tabeli grupy A.
Mecz rozpoczął się odprowadzenia drużyny z Brazylii. Na pierwszy regulaminowy czas z przewagą trzech punktów schodzili Brazylijczycy (5:8). Po przerwie skutecznością w ataku popisywał się Mateusz Mika dzięki czemu biało-czerwoni wyrównali wynik spotkania. W kolejnym etapie seta zebrani w krakowskiej hali kibice mogli podziwiać wyrównaną walkę punkt za punkt. Po skutecznym zagraniu Piotra Nowakowskiego i Rafała Buszka to Polacy prowadzili czteroma oczkami. Przewagę udało się utrzymać do końca pierwszej partii, którą zakończył Bruno Rezende popełniając błąd w rozegraniu (25:20).
Początek kolejnego seta rozpoczął się od przewagi drużyny gości. Na przerwie technicznej prowadzili (5:8). W następnym etapie meczu po stronie Polaków mnożyły się błędy w polu zagrywki, a także nie potrafili przebić się przez blok rywali. Po drugiej przerwie technicznej Polacy zaczęli odrabiać straty. Atak w aut Lucasa wyrównał wynik seta po 18. Po niefortunnym przyjęciu Brazylijczyków okazji na zdobycie punktu nie zmarnował Piotr Nowakowski, zbijając piłkę przechodzącą. Bernardo Rezende poprosił o czas dla swoich podopiecznych. Przerwa nie wybiła z koncentracji biało-czerwonych. Drużyna gości popełniała kolejne błędy. Zamierzonych skutków nie przynosiły również taktyczne zmiany wprowadzane przez trenera z Brazylii - Fonteles, który wszedł na zagrywkę uderzył w środek siatki na 22:20. Seta zakończył Dawid Konarski w polu zagrywki posyłając piłkę wprost w boisko po stronie rywali 25:21.
Trzecia odsłona spotkania rozpoczęła się od nieznacznego prowadzenia drużyny gości. Po zablokowaniu Mateusza Miki Canarinhos prowadzili 0:2. Mika szybko się zrewanżował i zdobył pierwszy punkt dla biało-czerwonych. Po autowym ataku Lucarelliego Polacy po raz pierwszy w tym secie objęli prowadzenie 4:3. Na przerwę techniczą z trzypunktową przewagą schodzili siatkarze z Europy po błędzie w ataku Wallace'a De Souzy 8:5. W kolejnej części seta gospodarze nadal wypracowywali przewagę nad rywalami. Po „gwoździu” Piotra Nowakowskiego na tablicy widniał wynik 13: 9 dla Polaków. Trener Brazylii by zmienić losy tego spotkania postanowił wprowadzić kilka zmian. Na boisku zameldował się Visotto i Fontaless. Okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. Para zmienników nie tylko pomogła wyrównać wynik w trzecim secie, ale także wyprowadziła Brazylię na prowadzenie. Stephane Antiga poprosił o czas dla Polaków. Ze złej passy wyrwał biało-czerwonych Dawid Konarski. Wynik seta wyrównał Piotr Nowakowski posyłając na zagrywkę wprost w boisko przeciwnika 22:22. Końcówka seta to zacięta gra po obu stronach siatki pełna zwrotów akcji. Gdy Brazylijczycy cieszyli się już z wygranej w trzecim secie po ataku Fontalesa o video weryfikację poprosił Stephane Antiga, po której sędziowie dopatrzyli się dotknięcia siatki przez drużynę gości. Na tablicy ponownie widniał remis (24:24). Brazylijczycy mieli pięć piłek setowych, ostatnią z nich wykorzystał Lucarelli, którego serwu nie był w stanie przyjąć Bartosz Kurek (28:30).
Czwarta odsłona spotkania rozpoczęła się od równej gry obu zespołów. Brazylijczycy męczyli Polaków w polu zagrywki. Po asie serwisowym Visotto Canarinhos prowadzili 3:5. Wynik wyrównał się po ataku Mateusza Miki (6:6). Po błędzie w obronie biało-czerwonych na pierwszą przerwę techniczną z przewagą dwóch punktów schodzili Brazylijczycy 6:8. Błędy pojawiały się także po stronie drużyny gości. Kąśliwą zagrywką nękał rywali Piotr Nowakowski. Dzięki kolejnemu punktowemu serwisowi Polacy prowadzili 11:10. Gospodarze nie tracili żadnej okazji, aby ponownie zbudować bezpieczną przewagę nad rywalem. Sytuacyjną piłkę wykorzystał Mateusz Mika obijając dłonie brazylijskich blokujących. Po raz pierwszy w tym spotkaniu Bartosz Kurek miał okazję zaatakować z szóstej strefy, dzięki czemu to Polacy prowadzili na drugiej przerwie technicznej 16:14. Przerwa nie zakończyła dobrej passy gospodarzy. Dawid Konarski wykorzystał tzw. „prezent siatkarski” w postaci piłki przechodzącej po nie udanym przyjęciu 18:15. Bohaterem ostatnich akcji był Andrzej Wrona. Po zablokowaniu Fontalesa Polska miała piłkę meczową. W następnej akcji młody zawodnik obił dłonie blokujących Brazylijczyków wygrywając seta 25:20 i całe spotkanie 3:1.
Polska - Brazylia 3:1 (25:20, 25:21, 28:30; 25:20)
Składy zespołów:
Polska: Nowakowski, Konarski, Wrona, Drzyzga, Mika, Buszek, Zatorski (libero) oraz Kurek, Kłos i Bociek;
Brazylia: Rezende, De Souza, Santos, Murilo, Lucarelli, Saatkamp, Pedreira (libero) oraz Visotto, Fontelles, i Oliveira.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.