Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2014-06-20 22:10:47 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna

LŚ, gr. C: "Red Dragons" z kolejną wygraną

Fot.: CEV

Belgowie po raz kolejny potwierdzają wysoką formę i ogromne umiejętności. W piątkowym spotkaniu Ligi Światowej, jakie rozegrano w Antwerpii, "Czerwone Smoki" dosyć pewnie pokonały Finlandię 3-1 i są na dobrej drodze, aby awansować do turnieju finałowego. Po siedmiu meczach podopieczni trenera Dominique'a Baeyensa mają na koncie już szesnaście punktów i liderują w grupie C.

Początek spotkania był bardzo wyrównany, długo żadnej z ekip nie udawało się wypracować większej przewagi. Jako pierwsi sztuki tej dokonali Finowie, którzy prowadzili 6:4 po autowej kiwce Franka Depestele. Kolejny punkt biało-niebieskim przyniósł pojedynczy blok pełniącego w dzisiejszym meczu funkcję kapitana Jukki Lehtonena na Simonie Van De Voorde. Gospodarze szybko doprowadzili do remisu i ponownie kibice byli świadkami zaciętej rywalizacji. Ku uciesze miejscowych fanów Belgowie stopniowo przejmowali kontrolę nad grą i na drugą przerwę techniczną zespoły zeszły przy stanie 16:12. Po czasie miejscowi utrzymywali się na prowadzeniu, chociaż ich rywale pokazali kilka ciekawych wymian, które przyniosły im cenne punkty. W końcówce asa serwisowego posłał jeszcze Konstantin Shumov, jednak seta ostatecznie mocnym atakiem zakończył Simon Van De Voorde (25:21).

Rozpędzeni Belgowie udanie rozpoczęli także odsłonę numer dwa, w której szybko odskoczyli przeciwnikom na trzy "oczka". Na odpowiedź ze strony przyjezdnych nie trzeba było długo czekać, remis 5:5 biało-niebieskim dał Olli-Pekka Ojansivu posyłając zagrywkę nie do odebrania. Podczas time-out'u na tablicy świetlnej widniał rezultat 8:7, a dziewiąty punkt dla gospodarzy zanotował Gert Van Walle. Powiększająca się stopniowo przewaga rywali zmusiła trenera Tuomasa Sammelvuo do skorzystania z przerwy na żądanie, jednak nie przyniosła ona większych korzyści. Kolejnym ruchem szkoleniowca kadry Suomi było dokonanie zmian - na boisku pojawił się Olli Kunnari, który miał pomóc swoim kolegom w przyjęciu, ale również w ataku. Doświadczony zawodnik przy pierwszym kontakcie z piłką popełnił błąd, co zaowocowało wynikiem 15:9. Pomimo starań biało-niebieskim zupełnie nie wychodziło odrabianie strat, po bloku na Niklasie Seppänenie o kolejną możliwość rozmowy ze swoimi podopiecznymi poprosił Tuomas Sammelvuo (22:13). Finowie wybronili dwie piłki meczowe, lecz przy trzeciej, czyli zbiciu Simona Van De Voorde ze środka, byli bezradni. Belgowie zwyciężyli 25:16 i w całym meczu było już 2-0.

Na starcie trzeciej partii lepiej spisywali się przyjezdni z Dalekiej Północy, jednak ich prowadzenie trwało krótko. Ponadto na ciekawą zmianę zdecydował się trener Tuomas Sammelvuo - na przyjęcie wszedł nominalny atakujący, Mikko Oivanen, który jako defensywny siatkarz występował podczas sezonu ligowego w Chinach. Błąd Gerta Van Walle ponownie pozwolił biało-niebieskim nawiązać walkę z rywalami, a as Olliego Kunnariego dał im minimalną przewagę (11:12). Kontra w wykonaniu Olliego-Pekki Ojansivu zmusiła tym razem do skorzystania z przerwy na żądanie szkoleniowca Belgów, który był wyraźnie zdenerwowany poczynaniami swojego zespołu (13:15). Kiwka Franka Depestele dała miejscowym piętnaste "oczko", jednak to "Czerwone Smoki" wciąż musiały gonić rezultat (15:18). Atak po bloku Mikko Oivanena skończył się piłką setową dla Finów, a decydujący cios rywalom zadał z prawego skrzydła Olli-Pekka Ojansivu (22:25).

Dobra dyspozycja biało-niebieskich przełożyła się także na początek kolejnej odsłony, lecz kilka błędów błyskawicznie na prowadzenie wyprowadziło Belgów. Atak w antenkę Mikko Oivanena sprowadził zespoły na przerwę techniczną przy stanie 8:3. Pewnie grający gospodarze wyraźnie wyciągnęli wnioski z poprzedniej partii i tym razem nie pozwali przeciwnikom na nawiązanie walki. Pojedynczy blok Simona Van De Voorde na "Lelu" Ojansivu dał im piętnasty punkt, jednak kolejne trzy akcje padły łupem gości z Finlandii, co zaniepokoiło trenera Dominique'a Baeyensa. Passę biało-niebieskich przerwał w końcu atakiem po skosie Matthijs Verhanneman (16:13). Pogoń przyjezdnych co chwilę przerywały popełniane przez nich błędy własne i to "Red Dragons" znaleźli się tylko o krok od wygranej (23:19). Autowa zagrywka Olliego-Pekki Ojansivu zakończyła odsłonę wynikiem 25:21, a cały mecz triumfem Belgów 3-1.


Belgia - Finlandia 3:1 (25:21, 25:16, 22:25, 25:21)

Składy drużyn:

Belgia: Deroo (16), Coolman (7), Depestele (4), Van De Voorde (13), Verhanneman (8), Van Walle (20), Derkoningen (libero) oraz Tuerlinckx (3), Valkiers;

Finlandia: Tervaportti (2), Seppänen (2), Krastins (1), Shumov (12), Ojansivu (25), Lehtonen (5), Kerminen (libero) oraz Kouki, Kunnari (9), Oivanen (3).

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane