Liga Światowa | 2014-06-17 18:14:57 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: plusliga.pl
W szóstym spotkaniu tegorocznej Ligi Światowej nasi siatkarze pokonali Włochów 3:1. Najjaśniejszą postacią w polskim zespole był Mateusz Mika, który zakończył mecz z 21 puntami na koncie.
- Jestem zadowolony ze swojej postawy, cieszę się, że wychodziło, ale priorytetem pozostaje drużyna – podsumował swój występ młody przyjmujący, który zdradził, że wpływ na taką dyspozycję miał ostatni rok, który spędził we Francji. - W Montpellier byłem jednym z podstawowych przyjmujących i gra dość często opierała się na mnie. Dobrze jest mieć taki sezon, kiedy trzeba wziąć większą odpowiedzialność za grę. Myślę, że to był ważny element poprzedniego sezonu – ocenił Mateusz Mika.
Mauro Berruto nie zabrał do Polski swoich najlepszych graczy, ale zdaniem przyjmującego nieobecność filarów włoskiej reprezentacji nie umniejsza naszego sukcesu. - To nie jest tak, że jak wyjmiemy z reprezentacji Włoch czterech zawodników to oni przestaną grać w siatkówkę. To jest cały czas dobry zespół. Wiadomo, że przyjechali bez liderów, ale trzeba się cieszyć, że dwukrotnie udało nam się ich pokonać – skomentował bohater niedzielnego meczu.
Polski zespół dzięki dwóm zwycięstwom nad squadra azzurra awansował w tabeli grupy A na drugie miejsce. - Teraz będziemy chcieli zdobyć punkty z Brazylią i awansować do Final Six. To drużyna, która przez ostatnie lata odnosiła sukcesy i wygrała wiele imprez. Podchodzimy do rywalizacji z nimi z wielkim szacunkiem, ale nie patrzymy na to, kto jest po drugiej stronie siatki. Patrzymy na swoją stronę i chcemy wygrać – zakończył przyjmujący polskiego zespołu.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.