Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2014-06-08 10:44:35 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna

LŚ, gr, C: Pierwsze zwycięstwo biało-niebieskich

Fot.: FIVB

Podopieczni trenera Tuomasa Sammelvuo mają na koncie pierwsze zwycięstwo w tegorocznej Lidze Światowej. W niedzielnym starciu w stolicy Australii biało-niebiescy po trudnym i zaciętym boju pokonali gospodarzy 3-2 i tym samym przeskoczyli ich w klasyfikacji grupy C.

Niedzielne spotkanie lepiej otworzyli gospodarze, którzy po bloku na Niklasie Seppänenie prowadzili 2:0. Parę chwil później serwisem rywali zaczął straszyć Nathan Roberts i już przy stanie 5:1 o pierwszy czas zmuszony był prosić trener Tuomas Sammelvuo. Serię Australijczyków przerwał w końcu Urpo Sivula, który udanie zaatakował z lewego skrzydła, kolejne "oczko" bezpośrednio z zagrywki dorzucił Niklas Seppänen (5:3). Na przerwę techniczną zespoły zeszły po jednej z dłuższych wymian, a autorem ósmego punktu dla miejscowych był Adam White (8:4). Błędy własne Finów, w tym cała mała serwisów w siatkę, uniemożliwiały im skuteczną pogoń na przeciwnikami, którzy grali na wyraźnym luzie. Dystans między ekipami delikatnie zmalał, gdy z drugiej linii pomylił się Harrison Peacock i tym razem to trener Jon Uriarte skorzystał z możliwości rozmowy ze swoimi podopiecznymi (12:10). Australijczycy z uwagą wysłuchali rad szkoleniowca i tuż po powrocie na parkiet zdobyli cztery cenne "oczka", z czego aż dwa to asy Nathana Robertsa (16:10). Przepychankę na siatce z Peacockiem wygrał Antti Siltala, jednak to wciąż było za mało, aby biało-niebiescy mogli nawet zacząć myśleć o wyrównaniu stanu rywalizacji. Sytuacja zaczęła się odmieniać w następnych minutach, gdy kilka błędów po swojej stronie zanotowali gospodarze (17:16). Utrudnianie rozegrania Eemi Tervaporttiemu zaowocowało remisem 19:19, a atak Adama White'a poza linię boczną dał Finom pierwsze w tym secie prowadzenie. W końcówce zbyt szybko piłke przechodzącą wykorzystać chciał Aidan Zingel, co skończyło się punktem dla przyjezdnych (21:23). Pomimo problemów Australijczykom udało się odrobić straty, a kibice byli świadkami coraz ciekawszych i dłuższych wymian. Zacięta rywalizacja toczyła się aż do stanu 28:30. Partię asem serwisowym zakończył Eemi Tervaportti.

Początek drugiego seta miał wyrównany przebieg. Jako pierwsi punkt na swoim koncie zapisali goście, jednak dobre zagrania Australijczyków w kontrach szybko dały im niewielkie prowadzenie (6:4). Po zagrywce w siatkę Anttiego Siltali zespoły zeszły na time-out przy stanie 8:5. Finom na doprowadzenie do remisu nie potrzeba było dużo czasu, zagrywka Eemi Tervaporttiego nie tylko zaowocowała wyrównaniem, ale także minimalną przewagą biało-niebieskich (9:10). Rozgrywający gości z Północnej Europy dobrze radził sobie także w ataku - po jego zbiciu z drugiej piłki o czas zmuszony był prosić trener Jon Uriarte (12:14). Szkoleniowiec z Argentyny wyraźnie zmotywował swoich podopiecznych, którzy jeszcze przed przerwą techniczną odrobili straty i na moment przejęli kontrolę nad grą (16:14). Blok na Nathanie Robertsie pozwolił biało-niebieskim odzyskać prowadzenie, ale jak przyzwyczaiły już oba zespoły, na krótko (17:18). Kolejne dwa "oczka" zdobyli gospodarze i znowu wszystko wskazywało na to, że partia rozstrzygnie się w ostatnich akcjach. Błędy Finów ułatwiały zadanie miejscowym, trzy pomyłki Urpo Sivuli w ataku nie tylko zaowocowały zmianą, w jego miejsce pojawił się Mikko Oivanen, ale także wynikiem 23:19. Finowie nie zdołali już poprawić swojej sytuacji, a wygraną graczom z Australii dał Niklas Seppänen, który nie przebił się przez taśmę (25:19).

Wspomniany wcześniej Mikko Oivanen rozpoczął w wyjściowej szóstce trzecią odsłonę, na starcie której znowu toczyła się wyrównana gra. Po ataku Thomasa Edgara Australijczycy prowadzili 6:4 i o chwilę rozmowy z zawodnikami poprosił trener Tuomas Sammelvuo. Tuż przed przerwą techniczną zespoły rozegrały wyjątkowo długą akcję, w której z dobrej strony pokazali się zwłaszcza broniący. Wymianę zakończył skuteczny blok gospodarzy (8:5). W następnych minutach na parkiecie niewiele się zmieniało, Finowie mieli duże problemy przy siatce i tym samym odrabianie strat w ich wykonaniu nie przynosiło większych rezultatów (16:12). Piętnaste "oczko" na koncie biało-niebieskich zapisał Mikko Oivanen, lecz chwilę później zagrywkę popsuł jego brat bliźniak, Matti. Asa posłał za to Thomas Edgar i o drugi czas na żądanie poprosił szkoleniowiec drużyny z Północnej Europy (21:15). Atak po skosie Adama White'a dał miejscowym piłkę setową, którą na zwycięstwo zamienił Aidan Zingel (25:17).

Wynik poprzedniego seta nie zniechęcił Finów do gry, a wręcz przeciwnie - pierwsze akcje odsłony numer cztery należały właśnie do przyjezdnych (5:6). Australijczycy również nie odpuszczali depcząc cały czas rywalom po piętach, jednak podczas time-out'u to biało-niebiescy zachowali "oczko" przewagi. Kontra w wykonaniu Adama White'a, a następnie pomyłka w ataku Jukki Lehtonena odwróciły sytuację na parkiecie i to znowu podopieczni trenera Jona Uriarte zaczynali mieć znacznie więcej do powiedzenia (13:11). Na drugą przerwę techniczną zespoły zeszły przy stanie 16:14, gdy siatki przy próbie kiwki dotknął Eemi Tervaportti. Remis przyniósł atak Mikko Oivanena po bloku, a chwilowe prowadzenie gościom dał as serwisowy Niklasa Seppänena (17:18). Na dłużej przewagę Finowie zyskali w końcówce, gdy bezlitośnie wykorzystali błędy popełniane przez przeciwników i stanęli przed wielką szansą doprowadzenia do tie-breaka. Odsłonę atakiem poza boisko zakończył Adam White (21:25).

W decydującej partii od pierwszych minut toczyła się zacięta walka. Piekielnie mocny atak Mikko Oivanena w ważnym momencie dał Finom dwa "oczka" przewagi (5:7). Tuż po czasie, o jaki poprosił trener Jon Uriarte, piłkę przechodzącą wykorzystał Niklas Seppänen, a po zmianie stron asa serwisowego dołożył Antti Siltala (5:9). Australijczycy mieli coraz większe problemy z kończeniem własnych akcji, co odbiło się szybko na wyniku. Goście nie zwalniali ręki, a po zbiciu Anttiego Siltali po skosie to oni byli tylko o krok od niezwykle cennego zwycięstwa. Miejscowym udało się wybronić, ale zagrywka w siatkę ostatecznie zamknęła im drogę do wygranej. Podopieczni trenera Tuomasa Sammelvuo triumfowali 15:9 i w całym spotkaniu 3-2.


Australia - Finlandia 2:3 (28:30, 25:19, 25:17, 21:25, 9:15)

Składy drużyn:

Australia: Zingel (13), Roberts (17), Passier (6), Edgar (19), Peacock (2), White (11), Perry (libero) oraz Sukochev, Smith, Williams;

Finlandia: Tervaportti (8), Siltala (15), Seppänen (9), Sivula (11), Oivanen Ma. (8), Lehtonen (13), Kouki (libero) oraz Mutka, Oivanen Mi. (13), Siirilä.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane