Liga Światowa | 2014-06-02 13:34:22 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna / FIVB
Podopieczni trenera Tuomasa Sammelvuo zainkasowali pierwszy punkt podczas tegorocznej Ligi Światowej. W drugim spotkaniu w Calgary Finowie ulegli Kanadzie 2-3, jednak ich gra wyraźnie się poprawiła. - Dzisiaj było zdecydowanie lepiej, zrobiliśmy krok do przodu. Momentami graliśmy naprawdę dobrze - mówił na pomeczowej konferencji prasowej kapitan biało-niebieskich, Antti Siltala.
Antti Siltala, kapitan reprezentacji Finlandii:
Dzisiaj było zdecydowanie lepiej, zrobiliśmy krok do przodu. Momentami graliśmy naprawdę dobrze. Jestem jednak smutny, że przegraliśmy mecz przez kilka prostych piłek. Myślę, że Kanadyjczycy popełnili mnóstwo błędów na zagrywce, co nam bardzo pomogło. Mieliśmy szansę na wygraną, ale do tego potrzebny jest kolejny krok naprzód.
Przede wszystkim jestem szczęśliwy ze sposobu w jaki wróciliśmy do gry. Nie jesteśmy zbyt silni fizycznie, dlatego musimy być lepsi w obronie i cierpliwi. Mieliśmy problem z zatrzymaniem Gavina Schmitta, ataki rywali były bardzo mocne. Ten mecz był dobrą okazją do nauki wspomnianej cierpliwości - pozostania skoncentrowanym i nie spieszenia się, by wygrać spotkanie. Istnieje oczywiście wiele elementów technicznych, które trzeba poprawić, ale należy zacząć od pozytywów i iść do przodu.
Po pierwsze, małe gratulacje dla Finów, którzy zagrali dzisiaj dużo lepiej. I nie było to zaskoczenie, myślę, że wiedzieliśmy, iż tak się stanie. Jest wiele rzeczy, które cały zespół oraz ja sam musimy poprawić. Byliśmy pod dużą presją, ale udało nam się wygrać mecz, co jest najistotniejsze. Tak, jak powiedział Tuomas Sammelvuo - wejście Gavina Schmitta odmieniło losy spotkania. To powinno pomóc wszystkim, jednak z jakiegoś powodu mieliśmy trochę kłopotów. Pracujemy nad tym i nie możemy się doczekać pojedynków z Belgią.
Spodziewaliśmy się dzisiaj o wiele trudniejszego meczu i taki właśnie był. W pierwszym secie zagrało kilku zawodników, których przydatność do zespołu chcieliśmy sprawdzić. Niestety, nie wypadli zbyt dobrze, ale może wpływ na to miał brak przygotowania mentalnego. W drugiej i trzeciej odsłonie było lepiej, pojawił się Gavin Schmitt, zaczęliśmy też wywoływać większą presję swoją zagrywką. Musimy jednak nadal pracować nad serwisem. W czwartej partii mieliśmy wygraną w garści, ale Finowie popisali się kilkoma wspaniałymi obronami. Dla kogoś, kto kocha siatkówkę widok takiej gry w defensywie jest genialny. Szkoda, że nie udało nam się zakończyć meczu już wtedy, ale rywale zagrali naprawdę dobrze. Wróciliśmy do wysokiej dyspozycji w tie-breaku, zdobyliśmy dwa punkty, a teraz czeka nas mnóstwo pracy. Obejrzymy zapisy wideo i spróbujemy zobaczymy, czemu część graczy jest "pod formą".
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.