Liga Światowa | 2013-07-16 12:25:52 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: plusliga.pl
Po nieudanych dla biało-czerwonych występach w Lidze Światowej trener Andrea Anastasi zapowiedział zmiany. Przyznał też, że on i jego podopieczni muszą bardziej popracować nad mentalnością drużyny. - Musimy przełknąć gorycz porażki i przekuć ją na coś pozytywnego, coś co wzmocni nas mentalnie - podkreślił.
Po ostatnim meczu w Warnie powiedział pan, że Bułgarzy pokazali jakie problemy ma polski zespół. Czyli?
Andrea Anastasi: - Zacznę od tego, że problemy mieliśmy praktycznie przez całą Ligę Światową. Trochę późno weszliśmy w turniej, przegrywając cztery pierwsze spotkania i w efekcie nie zagramy w Final Six. Wiem, że polscy kibice są rozczarowani, ale musiałem po sezonie ligowym dać zawodnikom trochę wolnego. Dla nich miało to ogromne znacznie, dla wyników siatkarskich okazało się niefortunne. Innymi słowy - przystąpiliśmy do LŚ niemal z marszu i łapaliśmy meczowy rytm dopiero w trakcie jej trwania. Dodatkowo, nie wszyscy zawodnicy byli w wysokiej formie, wprowadziliśmy też do szóstki nowego libero. Ale wciąż wierzę, że pokonamy kłopoty, które dręczyły nas podczas LŚ, mam wiele pomysłów jak tego dokonać. Długo rozmawiałem z zawodnikami o najbliższej przyszłości. Powiedziałem im, że wszyscy musimy zaakceptować krytykę jaka na nas spadnie, bo będzie to słuszna krytyka. Nie będzie to proste, bo Polska jest trudnym terenem, wielu ludziom wydaje się, że wiedzą o mojej drużynie więcej niż ja sam. Jest wiele do poprawy i nad tym będziemy pracować.
Co dokładnie należy poprawić?
- Tego oczywiście nie powiem publicznie, ale zapewniam, że tak ja, jak i zespół doskonale to wiemy.
My też chcielibyśmy wiedzieć, także kibicom należy się wyjaśnienie co zawiodło w LŚ?
- Ludzie w Polsce kochają siatkówkę, ale wywierają na siatkarzach zbyt dużą presję. Kiedy wygrywaliśmy, wszyscy nas uwielbiali, a teraz jesteśmy najgorszą drużyną na świecie. Dlatego wciąż musimy pracować nad mentalnością. Powiedziałem chłopakom, że jeśli chcą być wielkim zespołem, muszą być wielcy mentalnie - silni i odporni tak na sukcesy, jak i na potknięcia. Nie chciałbym, żeby moi zawodnicy zaczęli narzekać na ciężki los, żeby ugięli się pod tą lawiną, która na nich teraz spadnie. Musimy przełknąć gorycz porażki i przekuć ją na coś pozytywnego, coś co wzmocni nas mentalnie.
* rozmawiała Ilona Kobus
** więcej w serwisie plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.