Liga Światowa | 2013-07-05 23:09:33 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Dopiero po zaciętym tie-breaku polskim siatkarzom udało się pokonać zespół Stanów Zjednoczonych. "Biało-Czerwoni" musieli sporo się napocić, żeby pokonać dobrze grających rywali. Po przegranym trzecim secie 25:13, w kolejnych dwóch okazali się już skuteczniejsi. Drugi mecz w niedzielę we Wrocławiu.
Spotkanie rozpoczyna się dość wyrównanie. Amerykanie po zagrywce Nowakowskiego atakują w siatkę, co daje nam prowadzenie 5:3. Po drugiej przerwie technicznej Polacy mają jednak spore problemy ze skończeniem akcji, tym samym goście odskakują na dwa punkty (11:9). Dopiero po drugim regulaminowym czasie udaje się "Biało-Czerwonym" doprowadzić do remisu 18:18. W końcówce reprezentanci USA popełniają błędy własne. Gospodarze wygrywają 25:22.
Drugą partię znakomicie rozpoczynają Polacy. As serwisowy Kurka i blok Nowakowskiego daje nam prowadzenie 4:1. Niestety rywale bardzo szybko odrabiają straty (4:4). Po pierwszej przerwie technicznej gra się wyrównała. Ponownie gospodarzom przydarza się niemoc w ataku, co wykorzystują przyjezdni. W końcówce pojedyncze ataki podopiecznych trenera Anastasiego niewiele zmieniają. Amerykanie po skutecznym ataku Holta, wygrywają 25:19.
Trzecia odsłona spotkania zdecydowanie należy do przyjezdnych. Amerykanie bardzo szybko wychodzą na prowadzenie 7:2. Złą passę przerywa swoim zagranie Jarosz (10:3). Niestety kolejne akcje również należą do gości, którzy na drugim regulaminowym czasie prowadzą 16:4. Tego seta nasi zawodnicy przegrywają 25:13.
Podrażnieni wysoką przegraną w poprzedniej partii, tą nasi zawodnicy rozpoczynają od prowadzenia 4:1. Skuteczny atak Jarosza i na pierwszej przerwie technicznej prowadzimy 8:3. Niestety wypracowana przewaga nie okazała się wystarczająca. Amerykanie dość szybko odrobili straty, doprowadzając do remisu 11:11. Naszym zawodnikom udaję się ponownie odskoczyć (20:16), jednak w końcówce gra ponownie się wyrównała (22:22). "Biało-Czerwoni" zachowali więcej zimnej krwi i to oni mogli cieszyć się z wygranej 30:28.
Decydujący set lepiej rozpoczyna się dla naszego zespołu. Krótka do Nowakowskiego i prowadzimy 7:4. Po zmianie stron Amerykanie blokują Jarosza i doprowadzają do remisu 11:11. Niestety nasz atakujący serwuje w siatkę dając rywalom pierwszą piłkę meczową (14:13). Na szczęście potrójny blok na Ciarellim sprawia, że nadal zostajemy w grze. Ostatecznie Jarosz, swoim atakiem daje wygraną "Biało-Czerwonym" 18:16.
Polska - USA 3:2 (25:22, 19:25, 13:25, 30:28, 18:16)
Składy zespołów:
Polska: Żygadło, Winiarski, Nowakowski, Jarosz, Kurek, Możdżonek, Zatorski (libero), Ignaczak, Kubiak, Kosok
USA: Caldwell, Anderson, Lee, Clark, Lotman, Holt, E. Shoji (libero), Ciarelli, K. Shoji, Smith
MVP spotkania: Jakub Jarosz
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.