Liga Światowa | 2013-06-12 19:19:04 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: plusliga.pl
W przeciwieństwie do piątkowego spotkania, mecz w rodzinnym mieście trenera Mauro Berutto (Turynie) przyniósł liczniej zgromadzonej publiczności wiele emocji i wrażeń. Niemcy prowadziły 2:0. W trzeciej partii Włosi wrócili do gry i ostatecznie zwyciężyli 3:2.
Jak porównałbyś te dwa mecze z reprezentacją Włoch? W niedzielę zagraliście wiele lepsze spotkanie.
- Miałem nadzieję, że zagramy lepiej niż w piątek. To był dużo lepszy mecz. Szkoda tej końcówki czwartego seta, mogliśmy go wygrać. Po dwóch przegranych partiach, Italia przystąpiła do kolejnej bardziej skupiona i zdeterminowana, bardzo chciała poprawić wynik tego meczu. Taka jest siatkówka – każdy ma swoje szanse i powinien je wykorzystać. Dodatkowo niektóre decyzje sędziowskie nie były zgodne z wydarzeniami na boisku…
Zagraliście niesamowite pierwsze partie –atakowaliście ze średnią skutecznością 62%, przyjmowaliście z 63% , co się stało z Waszą grą w trzecim secie? Mówi się, że po dwóch wygranych, trzecia partia jest trudna…
- Mamy naprawdę bardzo młodą drużynę z niedoświadczonymi, na arenie międzynarodowej, siatkarzami. Może to było powodem, dlaczego nie mogliśmy zakończyć tego spotkania naszą wygraną? Może to, że mieliśmy w świadomości zdobycie pierwszego punktu w Lidze Światowej i zeszła z nas presja, a tym samym zniknęła agresja? Jeden punkt w dwumeczu z Włochami, to więcej niż każdy z nas zakładał przed wyjazdem do Italii.
Co dały Wam mecze z wicemistrzami Europy?
- To dla nas wszystkich wspaniałe doświadczenie i miłe przeżycie grać przed taką publicznością. Doświadczenie, jakie mogli zdobyć nasi młodzi zawodnicy w grze z Włochami jest nieocenione.
* rozmawiała Dorota Szturm de Hirszfeld, www.plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.