Liga Światowa | 2012-08-25 22:24:12 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna / FIVB
Holendrzy są coraz bliżej występów w Lidze Światowej. W rewanżowym meczu 1. rundy kwalifikacji podopieczni trenera Edwina Benne pokonali Dominikanę 3-2 i awansowali do kolejnego etapu eliminacji, w którym ich rywalem będzie reprezentacja Portugalii.
Pierwszy punkt w sobotnim spotkaniu zdobył Bas van Bemmelen, który rozpoczął mecz w podstawowej szóstce zastępując kapitana zespołu, Roba Bontje. W kolejnych akcjach siatkarze z Dominikany stopniowo przejmowali inicjatywę w czym duża zasługa piekielnie mocnych zagrywek Jose Miguela Caceresa. Po jego zagraniach zespół z Ameryki Środkowej wyszedł na prowadzenie 13:10. Gospodarze zniwelowali straty, ale nie na długo. Podczas drugiej przerwy technicznej przyjezdni ponownie mieli trzy "oczka" przewagi. Po niespodziewanym dla rywali zagraniu holenderskiego rozgrywającego, Nimira Abdel-Aziza, wynik ponownie oscylował wokół remisu (16:17). W samej końcówce ekipa 'Oranje' miała swoje szanse na odniesienie zwycięstwa, jednak ostatecznie to reprezentacja Dominikany cieszyła się z wygranej 27:25.
Na starcie drugiej odsłony Holendrzy błyskawicznie wypracowali sobie przewagę (5:2). Przeciwnicy nie zamierzali się jednak poddać, walczyli o każdą piłkę, co pozwoliło im toczyć wyrównany bój przez niemalże całą partię. Obie ekipy grały jednak nerwowo, popełniały całą masę błędów, które niejednokrotnie psuły to siatkarskie widowisko. Po dwóch skutecznych atakach Jelte Maana z rzędu gospodarze odjechali na trzy "oczka" (17:14). Na nic zdały się starania szkoleniowca Osiela Vázqueza, rozpędzeni Holendrzy byli już nie do zatrzymania. W obronie szalał wręcz libero miejscowych, Gijs Jorna, w ofensywie natomiast świetną skutecznością popisał się Tony Krolis. Seta wynikiem 25:21 zakończył Jelte Maan. W tym momencie 'pomarańczowi' byli już pewni awansu do kolejnej rundy kwalifikacji.
Chociaż wszystko było już jasne, to żadna z drużyn nie zamierzała odpuszczać. Po udanym bloku Pedro Luisa Garcia był remis 9:9. Zacięta gra utrzymywała się dość długo, dopiero po przy stanie 17:17 Garcia wyprowadził swój zespół na minimalne prowadzenie. Holendrom udało się odwrócić sytuację dzięki trzem punktom zdobytym z rzędu, jednak w ostatnich akcjach to zespół z Dominikany był górą. Goście zwyciężyli 26:24.
Przed czwartą odsłoną trener Edwin Benne zdecydował się na kilka zmian. Na boisku pojawili się Nico Freriks, Thijs ter Horst oraz Rob Bonje. To właśnie ten ostatni był autorem punktu, który pozwolił drużynom zejść na pierwszą przerwę techniczną przy stanie 8:6. Przyjezdni konsekwentnie pracowali nad odrabianiem strat, ostatecznie udało im się wyrównać na krótko przed drugim time-out'em. Mocne zagrywki Jelte Maana ponownie wyprowadziły Holendrów na prowadzenie 17:14. As serwisowy Krolisa dał siatkarzom z Niderlandów dwudzieste "oczko". Taka sama ilość punktów na koncie reprezentacji Dominikany widniała po skutecznym bloku Contrera De Los Santosa na Bontje. Goście z Ameryki Środkowej nie wykorzystali nadarzającej się okazji na wygraną, co zaowocowało grą na przewagi. Rywalizację rozstrzygnął w końcu Thijs ter Horst (30:28).
W tie-breaku od pierwszej piłki za rozgrywanie akcji w drużynie z Dominikany odpowiedzialny był Fransisco Alberto Abreu Lopez. Szybkie akcje z obu stron były prawdziwą ucztą dla licznie zgromadzonych kibiców, którzy na starcie tej partii mogli cieszyć się z wysokiego prowadzenia swojego zespołu (8:4). Po zmianie stron goście wrócili do gry, skuteczne zbicie Pedro Luisa Garcia dało im jednopunktową przewagę (10:11). Podrażnieni Holendrzy błyskawicznie odzyskali stracone prowadzenie. Rob Bontje do spółki z Thijsem ter Horstem zatrzymali na siatce Elnisa Palomino, co dało gospodarzom piłkę meczową. Przyjezdnym udało się wybronić, jednak w kolejnej akcji byli już bez szans. Spotkanie zakończył autowy atak podopiecznych Osiela Vázqueza (16:14).
Edwin Benne, szkoleniowiec reprezentacji Holandii:
Musimy grać lepiej w kolejnych tygodniach. Zagraliśmy w ten weekend z dobrym rywalem, dzięki czemu wykonaliśmy kilka kroków do przodu, w każdym secie musieliśmy zaprezentować maksimum naszych możliwości. Jestem bardzo zadowolony z osiągniętego wyniku.
Zdobyliśmy to, po co tu przyjechaliśmy, ale mamy za sobą dwa trudne mecze. Moje gratulacje dla rywali, którzy dali nam okazję do dobrej gry.
Gratulacje dla Holandii. Mają utalentowany zespół i byli dobrze przygotowani. Mogą zajść naprawdę daleko, jeżeli tylko utrzymają taką grę.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.