Liga Światowa | 2012-07-08 00:12:07 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: inf. własna / FIVB
Polacy pokonali w Sofii Bułgarię 3:0 i po raz pierwszy w historii zagrają w ścisłym finale o złoto Ligi Światowej. Ich przeciwnikami będą reprezentanci Stanów Zjednoczonych. Na pomeczowej konferencji prasowej Marcin Możdżonek zauważył, że Bułgarzy świetnie spisywali się w polu zagrywki, lecz było to za mało, aby gospodarze mogli myśleć o kontrolowaniu przebiegu tego spotkania.
Andrea Anastasi, trener reprezentacji Polski:
- Nie mogę ukryć tego, że jestem niezwykle szczęśliwy. W poprzednim sezonie udało nam się zdobyć brązowy medal Ligi Światowej. Teraz zagramy w finale. Jednak jutro jest zupełnie inny dzień, a granie z reprezentacją Stanów Zjednoczonych nie należy do najłatwiejszych zadań. Mimo wszystko będziemy próbować ich pokonać i zdobyć złoto.
- Jesteśmy bardzo zadowoleni z dzisiejszego zwycięstwa. Jest to pierwszy półfinał Ligi Światowej, w którym udało nam się wygrać. Jesteśmy więc bardzo podekscytowani tym faktem i nie możemy doczekać się jutrzejszego spotkania. Jest to historyczny moment dla polskiej siatkówki. Udało nam się zachować pełną koncentrację. Bułgarzy zagrywali niesamowicie, lecz pomimo atmosfery panującej w hali, kontrolowaliśmy przebieg tego spotkania.
- Dziś Polacy zagrali dużo lepiej od nas. Nie mogę zaprzeczać - nasza drużyna robiła wszystko, co było w jej mocy, ale to nie wystarczyło i trzeba się z tym pogodzić.
- Polacy grali lepiej i kontrolowali przebieg tego meczu. Dlatego też uważam, że w pełni zasłużyli na zwycięstwo. To nie jest odpowiedni moment, aby komplikować sytuację. Jutro zagramy mecz, w którym musimy wygrać, jeśli chcemy jechać do Londynu na Igrzyska Olimpijskie z optymizmem.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.