Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2008-07-27 21:56:01 | Nadesłał: Weronika Grabowska | Źrodlo: pls.pl

Brazylijczycy nadal są mocni

Fot.: Anna Gumowska

Sensacyjna porażka Brazylii, bo tak trzeba nazwać czwarte miejsce tego zespołu w finałowym turnieju Ligi Światowej, nie zmienia faktu, że ten zespół dalej jest głównym kandydatem do zdobycia złotego medalu olimpijskiego.

"Brazylijczycy zawsze pozostaną Brazylijczykami - powiedział czołowy zawodnik rosyjskiej drużyny Siergiej Tietiuchin. - Nie grali w Rio de Janeiro najlepiej, ale ich klasę doskonale znamy. Z USA stoczyli fantastyczny mecz. Gdyby oba zespoły wyszły jutro na parkiet wynik mógłby być odwrotny."

Siergiej Tietiuchin grał w reprezentacji Rosji w 2002 roku, kiedy to w finale Ligi Światowej pokonała ona gospodarzy. Od tego turnieju zespół trenera Bernardo Rezende wygrywał wszystkie najpoważniejsze międzynarodowe zawody. W sobotę seria została przerwana. USA wygrały w półfinale 3:0. Gospodarzom pozostała tylko walka o brąz, która zresztą też została przegrana.

"Nie będę porównywać drużyn z 2002 i 2008 roku - mówi Siergiej Tietiuchin. - Każda z nich jest na swój sposób unikalna. Teraz można mówić wiele słów, ale o wszystkim zadecyduje Pekin. Dokładnie tam dowiemy się, kto jest naprawdę ile wart. Choć oczywiście dobry wynik w Rio ma swoją wartość, a takim na pewno jest wygranie z mistrzem olimpijskim."

Siergiej Tietiuchin dodał, że 2002 roku zapamiętał przede wszystkim z powodu 25 tysięcy widzów na trybunach. "Nigdy wcześniej, ani później nie grałem przy takiej widowni, która stworzyła niesamowitą atmosferę - powiedział przyjmujący ekipy Rosji. - Wówczas w pierwszym secie uciszyliśmy gorący doping tych kibiców. Cieszę się, że w części to nam udało się w niedzielę."

Siergiej Tietiuchin przypomniał, że w finale Ligi Światowej w 2002 roku Brazylia nie była jeszcze tym zespołem jakim stała się w następnych latach. "Wtedy nie mówiło się o niej jak o kimś niezwyciężonym - powiedział Siergiej Tietiuchin. - Od tego czasu zdobyła wszystko, nie miała sobie równych. W pojedynczych meczach ważnych turniejów wygrywali z nią Bułgarzy, Francuzi czy Amerykanie. Nam taka sztuka nie udawała się. Nie wiem czym to można wyjaśnić."

Za niecałe dwa tygodnie rozpoczną się igrzyska olimpijskie. "Na pewno nasza forma będzie wzrastać - mówi Siergiej Tietiuchin. - Lecimy do Pekinu. Na pewno nasi trenerzy coś wymyślą w systemie przygotowań. Podkreślam jednak, że w męskiej siatkówce Brazylijczycy, to dalej Brazylijczycy."

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane