Liga Światowa | 2008-07-27 16:46:58 | Nadesłał: Agnieszka Mrozewska | Źrodlo: inf. własna/ FIVB
Brazylijczycy, po wczorajszej porażce w meczu ze Stanami Zjednoczonymi, dziś w meczu o 3. miejsce nie sprostali Rosjanom. Przegrali 1:3 i kończą tą edycję Ligi Światowej dopiero na 4. miejscu.
Rosjanie po raz trzeci z rzędu stanęli na podium Ligi Światowej. Zespół prowadzony przez Vladimira Alekno w ubiegłym roku, przed własną publicznością, wywalczył srebro, a dwa lata temu - brąz. Brazylijczycy natomiast, po raz pierwszy w ciągu ostatnich dziesięciu lat, kończą zawody poza podium. Zwycięzcy ostatnich pięciu edycji "światówki" złoty medal zdobyli także w 2001 roku, rok później wywalczyli srebro. W swojej kolekcji mają również dwa brązowe medale (1999 i 2000 r.) .
Dla Rosjan najwięcej punktów zdobył dziś Maxim Mikhaylov, który zakończył spotkanie z dorobkiem 21 "oczek". Po przeciwnej stronie siatki, najlepiej punktowali Dante (18 pkt.) i Giba (17).
Rosjanie od początku postawili gospodarzom trudne warunki. Na pierwszej przerwie technicznej, po ataku Alexeya Kuleshova, prowadzili 8:5. Po powrocie na parkiet sprawy w swoje ręce wziął Giba, który popisał się dwoma asami serwisowymi. Zagrywka stała się najgroźniejszą bronią obydwu drużyn. Chwilę później Aleksander Volkov dwa razy trafił w linię, a Sergey Grankin zablokował Gibę i Rosjanie po drugiej przerwie technicznej ponownie objęli prowadzenie, 18:15. Bernardo Rezende desygnował do gry Bruna i Andersona. Canarinhos zerwali się do walki i zmniejszyli dystans na 21:20, ale końcówkę na swoją korzyść rozstrzygnęli Rosjanie, 25:23.
Na początku drugiej partii Giba po raz kolejny zademonstrował swoją piekielną zagrywkę. Brazylijczycy prowadzili 3:0 i trener Alekno zmuszony był wziąć czas. Przerwa przyniosła spodziewany efekt - Rosjanie wyrównali na 3:3. Jednak po dwóch potężnych serwisach Dantego, Brazylijczycy na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:6. Rosjanie nie zamierzali się poddać. Kilka chwil później, po atakach z drugiej linii Sergeya Tetyukhina to oni prowadzili 11:9. Seta asem serwisowym zakończył Mikhaylov, 25:19.
Popełniający wiele błędów Brazylijczycy, nie ugięli się presji Rosjan i na pierwszej przerwie technicznej w trzeciej odsłonie prowadzili 8:6. Dobrze funkcjonował blok gospodarzy, ale po przeciwnej stronie siatki nie do zatrzymania był Yury Berezhko. Mimo jego dobrej dyspozycji, gospodarzom udało się rozstrzygnąć tę partię na swoją korzyść. 25. punkt dla Brazylijczyków zdobył w tej partii Anderson, który zastąpił słabo spisującego się Andre.
W czwartym secie od początku dominowali Rosjanie. Mikhaylov wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie 4:1. Na pierwszej przerwie technicznej Brazylijczycy przegrywali 3:8, a na drugiej już 9:16. Gospodarze zerwali się jeszcze do wali, ale nie zdołali odwrócić losów tej partii i całego meczu. Seta i cały mecz skutecznym atakiem zakończył Volkov, 25:19.
Brazylia - Rosja 1:3
(23:25, 19:25, 25:23, 19:25)
47 - Atak - 60
9 - Blok - 7
10 - As - 5
20 - Po błędzie - 26
Brazylia: Marcelinho, Heller 7, Giba 17, André 7, Gustavo 7, Dante 18, Sérgio (libero) oraz Bruno 1, Anderson 8, Rodrigao 1.
Rosja: Kosarev 7, Grankin 2, Tetyukhin 7, Volkov 13, Mikhaylov 21, Kuleshov 10, Verbov (libero) oraz Poltavskiy, Berezhko 12, Ostapenko.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.