Liga Światowa | 2011-07-08 18:59:03 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: inf.własna
Dość niespodziewanie siatkarze Radostina Stoycheva w trzech setach wygrali z reprezentacją Włoch. Trzy punkty dla Bułgarii dają jeszcze biało-czerwonym, którzy o godzinie 20-tej zmierzą się z Argentyną, teoretyczne szanse na awans do strefy medalowej. Bez względu na wynik rywalizacji polsko-argentyńskiej dla podopiecznych Mauro Berutto jest to koniec marzeń o półfinale.
Wynik w spotkaniu uderzeniem poza plac gry otworzył Michał Łasko. Jeszcze przed przerwą techniczną Bułgarzy „popisali” się świetnymi blokami na włoskich atakujących. Po bloku udanym Alexieva jego zespół prowadził 8:4. Po czasie proste pomyłki bułgarskich zawodników na skrzydłach pozwoliły Włochom nieco zniwelować straty, a po kolejnej atomowej zagrywce Ivana Zaytseva nawet wyjść na prowadzenie 13:11. Druga przerwa techniczna w tym secie to jednopunktowe prowadzenie podopiecznych Mauro Berutto, jednak Bułgarzy w końcówce doprowadzili do wyrównania i walka toczyła się praktycznie „punkt za punkt”. W dużej mierze dobrze funkcjonujący bułgarski blok pozwolił siatkarzom Stoycheva ostatecznie wygrać tę partię 25:22.
Druga odsłona to ponownie szybkie prowadzenie zespołu Bułgarii i po drugim bloku doświadczonego Nikolova na kapitanie Squarda Azzurra było 4:1. Gra włoskiej drużyny pozostawiała w tym fragmencie bardzo dużo do życzenia i to rywale zasłużenie prowadzili 8:4 na przerwie technicznej. Długą akcję na korzyść swojej drużyny rozstrzygnął Matej Kazijski, co dało Bułgarom 11 punkt (11:5), jednak chwilę później Włosi za sprawą mocnych uderzeń Zaytseva, zwłaszcza z zagrywki wyrównali stan seta na po 12. 13 „oczko” dla Włochów atakiem po bloku zdobył Łasko, ale ponownie na czasie technicznym „górą” była Bułgaria po udanej kiwce swojego kapitana (16:13). Po wznowieniu gry zawodnicy z Półwyspu Apenińskiego ponownie doprowadzili do wyrównana (16:16), ale nie speszyło to rywali, którzy od początku spotkania grali pewniej w ataku i lepiej od Włochów wytrzymali nerwową końcówkę. Partię na korzyść Bułgarów 25:22 zakończył autowy serwis Michała Łasko.
W odróżnieniu do dwóch poprzednich setów, początek trzeciej partii był dość wyrównany. Bułgaria prowadziła 5:3, ale po udanym ataku Savaniego oraz bloku duetu Buti – Travica na Alexievie było 5:5. Na czasie technicznym brązowi medaliści ME prowadzili 8:7, a po przerwie Michał Łasko po raz kolejny „nadział się” na skuteczny bułgarski blok. Atak w zespole trenera Radostina Stoycheva rozkładał się równomiernie, a po włoskiej stronie brakowało zawodnika, który wziął by na siebie ciężar gry w tym elemencie. Łasko często był blokowany, Savani nie był tak skuteczny, jak w poprzednich meczach, a Zaytsev niejednokrotnie atakował mocno i przed siebie nie patrząc na blok rywal, który funkcjonował bardzo dobrze. Po drugiej przerwie technicznej w tej partii, na której ponownie bułgarski zespół prowadził jednym punktem Vladimir Nikolov podwyższył prowadzenie swojej drużyny na 18:15. Włosi z trudem zdobywali kolejne punkty, ale także przy pomocy rywali zdołali odrobić straty (20:20). W końcówce meczu Azzurrim ponownie zabrakło „zimnej krwi”, po błędzie podwójnego odbicia po nienajlepszej wystawie Dragana Travicy na środku zatrzymany został Emanuele Birarelli, co dało Bułgarom prowadzenie 23:20. Bułgarski zespół nie dał już sobie odebrać zwycięstwa w tym secie i w całym meczu, który zakończył atak Alexieva.
Włochy - Bułgaria 0:3 (22:25; 22:25; 21:25)
Składy zespołów:
Włochy: Travica, Savani, Buti, Łasko, Zaytsev, Birarelli, Bari (l) oraz Della Lunga.
Bułgaria: Zhekov, Kazijski, Yosifov, Todorov, Aleksjev, Nikolov, Ivanov (l) oraz Penchev i Bratoev.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.