Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2008-07-23 16:31:45 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: inf. własna

Łatwe zwycięstwo "Canarinhos"

Fot.: FIVB

W inauguracyjnym meczu otwierającym Final Six LŚ siatkarze Brazylii zapisali dziś na swoim koncie kolejne zwycięstwo. Canarinhos pewnie pokonali reprezentację Rosji, wygrywając przed własną publicznością 3:0.

Brazylijscy widzowie, zgromadzeni w hali w Rio de Janeiro, nie doświadczyli dziś niespodzianki. Siatkarze z Rosji przegrali z Brazylijczykami 0:3, pokazując jednak momentami bardzo dobrą grę. Obu ekipom towarzyszyła świetna atmosfera w hali, co dodatkowo pobudziło do walki gospodarzy. Rosjanie nie mieli zbyt dużego respektu dla mistrzów świata. Grali świetnie w ataku, ale również blokiem zdobyli cenne punkty, jednak to nie wystarczyło by pokonać dobrze dysponowanych Canarinhos.

Partia zaczęła się od wyrównanej walki punkt za punkt. Na pierwszą przerwę techniczną to jednak zespół Brazylii schodził z jednopunktowym prowadzeniem. Po wznowieniu gry Rosjanom udało się na moment zniwelować przewagę rywali. Walka była bardzo wyrównana, po stronie gości świetnie grali Poltavskiy i Volkov, po stronie Brazylijczyków natomiast Andre Heller i Amaral Dante. Skuteczne bloki europejskich siatkarzy oraz potężne ataki Poltavskiego dały Rosjanom trzypunktowe prowadzenie, 17:20. Pod koniec seta to jednak gospodarze zaczęli grać o wiele skuteczniej, co przełożyło się na wynik. Dzięki dobrej zagrywce Giby, Canarinhos doprowadzili do remisu. Więcej doświadczenia pokazał zespół Brazylii i to oni cieszyli się ze zwycięstwa w pierwszym secie do 23.

Seta rozpoczęli od dwupunktowego prowadzenia Rosjanie. Obie drużyny toczyły zaciętą walkę punkt za punkt. Na pierwszej przerwie technicznej trzy „oczko” więcej mieli przyjezdni. Po powrocie na parkiet zmobilizowany brazylijski zespół wyszedł na prowadzenie, głównie za sprawą dobrej gry Giby w polu zagrywki oraz Nascimenta na siatce. Znów dobrze funkcjonowała ich gra blokiem. Tuż przed drugą przerwą techniczną dzięki prostym błędom przeciwników, serię punktów zdobyli siatkarze z Brazylii, 16:12. Przewaga brazylijskich siatkarzy była coraz wyraźniejsza, 23:16. Ostatecznie wygrali 25:18.

Trzeci i jak się okazało ostatni set był bardzo jednostronny. Ataki Nascimenta sprawiały gościom ogromne problemy. Dante znakomicie spisywał się w bloku i wkrótce brazylijska drużyna prowadziła już 12:7. Rosyjski trener próbował zatrzymać przeciwników, dokonując zmian w swoim zespole, jednak Brazylijczycy poszli za ciosem i z czasem powiększali swoją przewagę. Znakomitą grą popisywał się brazylijski libero Sergio oraz kapitan Giba, który raz za razem sprawiał ogromne problemy rywalom swoją zagrywką. Niesieni dopingiem kibiców Canarinhos dowieźli dziesięciopunktową przewagę do końca seta, wygrywając 25:15 i w całym meczu 3:0.

O zwycięstwie Brazylijczyków, z pewnością zadecydowała świetna dyspozycja Dante, który zdobył w dzisiejszym meczu 16 punktów. Po drugiej stronie siatki, najskuteczniejszym zawodnikiem okazał się zdobywca również 16 punktów, Poltavskiy. Brazylijscy siatkarze zdecydowanie lepiej spisywali się na zagrywce w tym meczu. W tym elemencie zdobyli 5 punktów, przy tylko 1 Rosjan.

Brazylia - Rosja 3:0
(25:23, 25:18, 25:15)


Składy zespołów:
Brazylia: Marcelo 1, André Heller 5, Giba 7, André Nascimento 15, Gustavo 3, Dante 16, Sérgio (libero) oraz Bruno Rezende, Fuchs 1, Murilo, Anderson
Rosja: Poltavskiy 16, Kosariev 4, Grankin, Tietiuchin 5, Ostapienko 6, Volkov 8, Verbov (libero) oraz Chamuckich, Bierezko 2, Michaylov 3

Wypowiedzi po meczu:
Bernardo Rezende, trener reprezentacji Brazylii:
- Ten wynik tak naprawdę nie odzwierciedla, tego jak gramy. Nie możemy traktować tego pojedynku jako miarodajnego dla Brazylii. Rosjanie popełnili mnóstwo błędów i nie zagrali na swoim poziomie, tak jak potrafią.

Giba, kapitan reprezentacji Brazylii:
- Rosja jest bardzo mocną drużyną, jednak dzisiaj nie zagrali tak, jak potrafią. Popełnili dużo błędów i zwycięstwo 3:0 nie było dla nas takie trudne.

Vladimir Alekno, trener reprezentacji Rosji:
- Gdy gramy przeciwko Brazylijczykom zawsze wygląda to tak samo: najpierw toczymy wyrównaną walkę punkt za punkt, jednak w końcówkach to nasi rywale prezentują się lepiej i oni zwyciężają. Popełniliśmy zbyt wiele błędów w polu zagrywki, by zwyciężyć.

Vadim Khamuttskikh, kapitan reprezentacji Rosji:
- Nie zagraliśmy dzisiaj dobrze. Mamy nadzieję, że zagramy lepiej w meczu z Japonią, w innym wypadku odpadniemy z rundy finałowej.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane