Liga Światowa | 2011-06-12 19:25:39 | Nadesłał: Katarzyna Tybor | Źrodlo: inf. własna / FIVB
Na konferencji prasowej po drugim meczu z Brazylią w Belo Horizonte, kapitan USA William Priddy stwierdził, że kluczem do zwycięstwa Amerykanów było poczucie jedności w drużynie, zarówno w dobrych i gorszych momentach gry.
Murilo Endres, kapitan Brazylii:
Zaczęliśmy mecz bardzo źle. Oddaliśmy naszym rywalom prawie całego seta. Nie graliśmy dziś dobrze. Chociaż wymieniliśmy prawie całą drużynę, nie byliśmy w stanie znaleźć swojego rytmu gry. Popełnialiśmy mnóstwo błędów w bardzo ważnych momentach.
Nikt nie lubi przegrywać. Różnica między dzisiejszym, a poprzednim pojedynkiem to momenty, w których się myliliśmy. Dziś popełnialiśmy błędy w kluczowych chwilach. Potrzebujemy grac bardziej przemyślaną i inteligentną siatkówkę. Będziemy więcej pracować, by osiągnąć nasz główny cel, czyli awans do rundy finałowej.
Uważam, że to był świetny mecz. Brazylia bardzo utrudniała nam grę i było to ciężko wywalczone zwycięstwo. Trener powiedział nam, że musimy zagrać jak prawdziwa drużyna i na tym polegała różnica, porównując do wczorajszego pojedynku. Zagraliśmy jak drużyna zarówno w dobrych i złych chwilach.
Jestem bardzo zadowolony z tego, jak zagrała dziś moja drużyna. Myślę, że nie myliliśmy się tak często w decydujących momentach. Powiedziałem wczoraj drużynie, że nie powinniśmy popełniać tylu błędów i oddawać rywalom punktów i dziś nie miało to miejsca. Brazylia ma fantastyczne warunki do gry w siatkówkę. W naszych szeregach jest paru młodych graczy, jak na przykład Anderson i mam nadzieję, że nauczyli się bardzo wiele dzięki tym meczom.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.