Liga Światowa | 2011-06-08 22:38:16 | Nadesłał: Katarzyna Tybor | Źrodlo: inf. własna / cbv.com.br
W ekipie Brazylii nastąpiło spore osłabienie. 35-letni środkowy Gustavo Endres doznał na treningu poważnego urazu stopy i prawdopodobnie nie powróci na boisko przed końcem Ligi Światowej. Jego miejsce zajmie Éder, który już dziś wieczorem powinien pojawić się na treningu z drużyną.
Nieszczęśliwy wypadek wydarzył się na wtorkowym porannym treningu. Gustavo opadając po bloku, wylądował na stopie Wallace’a, wskutek czego uszkodził lewą nogę. Wieczorne badania wykazały, że zawodnik doznał prawdopodobnie pęknięcia kości śródstopia.
- Niestety, tego typu kontuzja wyklucza zawodnika z treningów na przynajmniej cztery tygodnie. Choć obyło się bez poważniejszych obrażeń, jest to jednak uraz, który wymaga unieruchomienia. Będzie potrzeba trochę czasu, by Gustavo mógł w pełni powrócić do fizycznej sprawności – wyjaśnił fizjoterapeuta, Guilherme Tênius.
Przygnębiony kontuzją, Gustavo nie ukrywa irytacji z powodu przymusowego rozstania się z reprezentacją. – To bardzo frustrujące. Na początku byłem strasznie zdenerwowany tym, co się stało, zwłaszcza, że spotyka mnie to po sześciu tygodniach ciężkiej pracy na treningach. Brazylię czekają trudne mecze przeciwko USA, przygotowywałem się już na tą zaciekłą rywalizację. Było mi smutno, jednak mam świadomość, że kontuzje to nieodłączna część życia każdego sportowca. Teraz postaram się skoncentrować swoją energię na rehabilitacji i szybkim powrocie do zdrowia – podsumował środkowy.
Trener Bernardinho również wyraził żal z powodu utraty tak cennego zawodnika i zwrócił uwagę na wysiłek, jaki musiał włożyć, by powrócić do drużyny narodowej tego lata. – Jesteśmy wszyscy bardzo zmartwieni, bowiem widzieliśmy jak Gustavo się starał, by powrócić do reprezentacji i grać na wysokim poziomie. Pokazał w meczach z Portoryko i Polską, że nadal zasługuje na miejsce w drużynie. Jest typem wojownika i na pewno musi bardzo cierpieć – dla ludzi z taką osobowością, najgorszą rzeczą jest wykluczenie z dalszej walki – powiedział trener.
Gustavo nie grał w reprezentacji od Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Po porażce w finałowym meczu z USA powiedział, że choć będzie tęsknił, zagrał właśnie swój ostatni mecz w drużynie narodowej Brazylii, a siatkówka zmieniła jego życie i sprawiła, że dojrzał jako człowiek i jako sportowiec. Jak sam przyznał, tegoroczne powołanie było dla niego sporym zaskoczeniem, ale i zaszczytem, dlatego nie wahał się ani chwili, by ponownie zasilić szeregi „Canarinhos”. Ciężką i sumienną pracą na treningach zapewnił sobie miejsce w dwudziestoosobowym składzie na Ligę Światową, a także w meczowej „dwunastce”. Dwukrotnie rozpoczynał mecz w wyjściowym ustawieniu i był jednym z filarów brazylijskiej drużyny.
* opracowała Katarzyna Tybor (PrzegladLigowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.