Liga Światowa | 2011-05-29 13:15:50 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: fivb.org/ inf. własna
Po wczorajszym nieudanym początku, dziś podopieczni trenera Blackwooda udowodnili swoją wielkość pokonując rywala w czterech setach. W drugim pojedynku górą okazali się Kubańczycy, którzy tylko na moment oddali inicjatywę reprezentacji Korei.
Orlando Samuels, trener reprezentacji Kuby:
Dziś pokazaliśmy lepszą siatkówkę niż wczoraj. Blok, zagrywka i atak zdecydowanie się poprawiły. Moi zawodnicy popełnili mniej niewymuszonych błędów, gdyż przystosowaliśmy się już do różnicy czasowej. Szczęście uśmiechnęło się do naszego zespołu pod koniec drugiego seta.
Największe wrażenie wywarł na mnie koreański gracz z numerem 4 Jeon Kwang-in. Miał najlepszy atak, zagrywkę i wyskok wśród swojej ekipy. Kubańscy gracze mieli kłopot przez jego ataki i nie mogli sobie z nimi poradzić.
Jak już wspomniałem wczoraj, staraliśmy się zmniejszyć liczbę błędów i myślę, że każdy gracz w kubańskim zespole wykonał dobrą robotę. Jestem bardzo zadowolony ze zwycięstwa w tym meczu i było to dobre doświadczenie dla obu stron, zarówno dla nas, jak i reprezentacji Korei.
W pierwszym secie to my kontrolowaliśmy przebieg gry. Niestety, straciliśmy nasze tempo ze względu na silne zagrywki kubańskich graczy w połowie drugiego seta. Jest mi przykro, bo nie mogliśmy niczego zrobić, aby dorównać Kubie pod koniec drugiego seta i to było główną przyczyną dzisiejszej porażki.
Mieliśmy słabą zagrywkę i nie najlepsze przyjęcie. Byliśmy bardzo nerwowi w krytycznych momentach. myślę, że wynikało to głównie z braku doświadczenia w międzynarodowych imprezach. Z tyloma błędami w przyjęciu zagrywki szybkość naszej gry bardzo spadła, co spowodowało, że szybkie ataki nam nie wychodziły.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.