Liga Światowa | 2011-05-28 19:30:51 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Po wczorajszym pewnym zwycięstwie, dzisiaj polska reprezentacja musiała uznać wyższość zespoły amerykańskiego. Goście pewnie wygrywają 3:0.
Wynik spotkania atakiem ze środka otwiera Lee. Początek seta jest bardzo wyrównany, oba zespoły grają punkt za punkt. Dopiero skuteczna zagrywka Millara i zablokowany atak Kurka sprawia, że na pierwsza przerwę techniczną z dwoma punktami przewagi schodzą zawodnicy z USA. W kolejnych akcjach ponownie możemy oglądać bardzo wyrównaną grę po obu stronach siatki. Dopiero od stanu 16:14 polska reprezentacja zaczyna wypracowywać sobie trzypunktową przewagę (18:15). Błędy własne sprawiają, że amerykanie szybko doprowadzają do remisu, a chwilę później prowadzą już 21:19. Sytuację starają się jeszcze ratować Nowakowski, Kurek i Ruciak ale nie zadaje się to na wiele. Ostatecznie wygrywają goście 25:22.
Druga partia rozpoczyna się podobnie jak poprzednia. Dobre ataki przeplatają się z zepsutymi zagrywkami. Przy stanie 9:7 w polskim zespole w miejsce Nowakowskiego pojawia się Możdżonek. Dobra gra Millara i Priddiego sprawiają, że Amerykanie obejmują prowadzenie (14:16). Zawodnicy reprezentacji Polski starają się zmniejszać starty ale błędy własne (zagrywka w siatkę Możdżonka i autowy atak Kurka) sprawiają, że amerykanie są o krok od prowadzenia 2:0. Seta asem serwisowym kończy Stanley (25:19).
Trzecią odsłonę bardzo dobrze rozpoczynają przyjezdni, szybko obejmują prowadzenie 6:1. Trener Anastasi widząc sytuację na boisku dokonuje zmian. Na parkiecie w miejsce Żygadły wprowadza Woickiego, a słabo spisującego się dzisiejszego dnia Kurka zastępuje Bąkiewicz. Dobra gra polskiego zespołu i błędy własne Amerykanów sprawiają, że nasza reprezentacja przegrywa już tylko 8:9. Niestety gospodarze nie potrafią wykorzystać swojej szansy. Po kolejnym znakomitym ataku Priddiego przyjezdni schodzą na drugą przerwę techniczną prowadząc 16:12. Dobry blok i skuteczne ataki Bartmana ponownie dają biało-czerwonym nadzieję na odwrócenie losów spotkania (17:18). Dwa błędy w komunikacji naszego zespołu zmuszają trenera Anastasiego o poproszenie zawodników do siebie. Przerwa przynosi oczekiwane rezultaty. Trzy skuteczne ataki Bartmana i mamy remis 21:21. Zatrzymany potrójnym blokiem Anderson i punktowa zagrywka Woickiego sprawiają, że mamy pierwszą piłkę setową. Amerykanie jednak nie zamierzają się poddać. Znakomity atak Priddiego i błąd naszego atakującego daje nam remis 25:25. Przez dłuższy czas żadna z reprezentacji nie potrafi postawić kropki nad "i". Ostatecznie bo bardzo emocjonującej końcówce skutecznym blokiem na Bąkiewiczu popisuje się Millar dając swojemu zespołowi upragniony 37 punkt. Tym samym reprezentacja USA wygrywa 37:35, a całe spotkanie 3:0.
Polska- USA 0:3 (22:25, 19:25, 35:37)
Polska: Nowakowski, Kosok, Żygadło, Bartman, Kurek, Ruciak, Ignaczak(libero) oraz Woicki, Jarosz, Bąkiewicz, Możdżonek
USA: Millar, Lee, Suxho, Stanley, Priddy, Anderson, Lambourne(libero) oraz Lotman, Gardner
MVP spotkania został wybrany William Priddy.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.