Liga Światowa | 2011-05-28 08:56:38 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: inf. własna
- Rywale to mistrzowie olimpijscy, nie trzeba ich nikomu przedstawiać. Może i w tym pierwszym meczu z nami nie zagrali na swoim najwyższym poziomie, ale zdajemy sobie sprawę, że w kolejnym starciu, wygrać będzie nam trudniej - zaznaczył po wczorajszym zwycięstwie Michał Bąkiewicz.
Do nieudanych zapisać muszą swój piątkowy występ w Łodzi siatkarze z USA. Wszystko to, co zawodziło w ekipie mistrzów olimpijskich, sprawnie funkcjonowało w ekipie podopiecznych trenera Andrei Anastasiego. - Zagraliśmy dobre spotkanie - stwierdził tuż po zejściu z płyty boiska Atlas Areny, zadowolony z końcowego wyniku kapitan naszej narodowej reprezentacji, Michał Bąkiewicz. - Widać było walkę i determinację, cały zespół zaprezentował się wyśmienicie - dodał przyjmujący kadry.
Choć pierwszy set meczu rozpoczął się od dwupunktowego prowadzenia Stanów Zjednoczonych, wejście na zagrywkę Michała Ruciaka, "ustawiło" dalsze koleje wspomnianej partii. Polacy bardzo szybko wypracowali sobie wyraźną przewagę, której nie oddali już do końca seta, wygrywając pewnie 25:20. - Regularna zagrywka to podstawa. W tym pierwszym secie to właśnie dzięki Michałowi Ruciakowi zyskaliśmy komfort, że mogliśmy odskoczyć na kilka ładnych punktów - komentuje Bąkiewicz.
Który element siatkarskiego rzemiosła, Bąkiewicz wyróżnił jako najmocniejszy w wykonaniu Polaków w pierwszym pojedynku z USA? - Szczerze mówiąc, każdy z elementów miał prawo się podobać. Życzyłbym sobie, abyśmy zagrali na podobnym poziomie w następnym meczu - mówi Michał Bąkiewicz, dodając: - Jeśli będziemy wygrywać będziemy bohaterami. Jeśli będziemy przegrywać, będziemy nieudacznikami. Gramy z tą świadomością, gramy aby zwyciężać - stwierdził na zakończenie siatkarz.
* Rozmawiała i opracowała Sylwia Kuś - przegladligowy.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.