Liga Światowa | 2011-05-27 19:18:18 | Nadesłał: Katarzyna Tybor | Źrodlo: inf. własna / fivb.org
Trener Brazylijczyków, Bernardo Rezende, znany jako Bernardinho, ocenił grupę A tegorocznej Ligi Światowej, w której znaleźli się jego podopieczni, jako najtrudniejszą spośród wszystkich. W grupie A z Brazylijczykami zmierzą się drużyny narodowe USA, Portoryko oraz Polski.
- Naszym celem jest znalezienie się wśród pierwszej dwójki po 12 meczach w grupie A i awans do następnego etapu rozgrywek – powiedział Rezende na konferencji prasowej, która miała miejsce w przeddzień meczu z Portoryko. – Portoryko to wymagający rywal, z graczami takimi jak Soto, czy Victor Rivera, mającymi doświadczenie dzięki występom w zagranicznych ligach.
Trener Portoryko, Carlos Cardona, zgodził się z Bernardinho, określając grupę A jako „grupę śmierci”, lecz jednocześnie oświadczył, że jego drużyna jest gotowa do walki.
Cordona, który powiedział, że głównym celem Portorykańczyków jest kwalifikacja na Igrzyska Olimpijskie, przyznał, że pierwsze mecze z Brazylią zapowiadają się na bardzo duże wyzwanie dla jego podopiecznych.
- Nie jest łatwo debiutować, grając przeciwko takiej drużynie, jak Brazylia. Nie jesteśmy faworytami, zatem spróbujemy być tą drużyną, która sprawi niespodziankę – dodał Cordona.
W konferencji prasowej brali również udział kapitanowie obu drużyn – Gilberto Godoy Filho, czyli popularny Giba z Brazylii oraz Hector Soto („Picky”), lider Portorykańczyków.
Bernardo Rezende, trener Brazylii:
- Wydaje mi się, że nasza grupa jest najtrudniejszą w tej edycji Ligi Światowej, zwłaszcza jeśli chodzi o Polskę i USA. Naszym celem jest znalezienie się wśród pierwszej dwójki po 12 meczach grupowych i awans do następnego etapu rozgrywek. Podobnie jak inne drużyny, mamy na tym etapie rywalizacji małe problemy, ponieważ trenowaliśmy razem tylko 10 dni. Przyjechaliśmy tutaj z naszymi najlepszymi zawodnikami, oprócz Murilo i Dante, którzy z powodów osobistych opuścili pierwszy weekend turnieju. Portoryko to wymagający rywal, z graczami takimi jak Soto, czy Victor Rivera, mającymi doświadczenie dzięki występom w zagranicznych ligach.
- Nie jest łatwo debiutować, grając przeciwko takiej drużynie, jak Brazylia. Nie jesteśmy faworytami, zatem spróbujemy być tą drużyną, która sprawi niespodziankę. To początek sezonu reprezentacyjnego i musimy szybko poprawić nasze niedociągnięcia. Naszym głównym celem jest przygotowanie drużyny do turnieju kwalifikacyjnego na Igrzyska Olimpijskie, a drużyna jest zmotywowana, aby spełnić to marzenie. Nasza grupa jest niesamowicie trudna, jednak jesteśmy przygotowani do walki i mamy zamiar się wiele nauczyć.
- Mamy wielki szacunek do naszego rywala i uważam, że zapowiada się ciężki pojedynek, ponieważ Portoryko bardzo podniosło poziom gry w ostatnich kilku latach. Znaleźli się w Lidze Światowej, pokonując takie drużyny jak Portugalia czy Chiny, co jest istotne dla rozwoju siatkówki w obu Amerykach.
- Nie ma rzeczy niemożliwych. W ubiegłym roku zabrakło nam tylko kilku punktów, by pokonać Rosję na Mistrzostwach Świata. Mamy zamiar dać z siebie wszystko, jednak nie będzie to łatwe, walcząc z Brazylią – bardzo stabilnym zespołem, będącym w czołówce od dziesięciu lat. Naszym celem jest wciąż się rozwijać i iść do przodu, krok po kroku.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.