Liga Światowa | 2011-05-22 14:35:51 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Pierwsze oficjalne spotkania reprezentacji Polski już za nami. Mecze z drużyną Sbornej, rozgrywane w ramach Alei Gwiazd Siatkówki w Miliczu, były jedyną okazją do sprawdzenia zawodników powołanych na tegoroczne rozgrywki Ligi Światowej.
Już w najbliższy piątek podopieczni Andrei Anastasiego zainaugurują kolejną edycję World League w Łodzi meczem z reprezentacją Stanów Zjednoczonych. Nie wiadomo jeszcze jak będzie wyglądał wyjściowy skład naszej drużyny. Trzon drużyny poznamy dopiero za kilka dni. Do tego czasu pozostają nam jedynie spekulacje.
Większość kibiców zastanawia się na kogo postawi trener Anastasi na pozycji rozgrywającego. Do dyspozycji Włocha pozostają Paweł Woicki, Fabian Drzyzga oraz Łukasz Żygadło. Każdego z nich sprawdzono już w boju podczas pierwszych oficjalnych spotkań reprezentacji Polski. Sądząc po ilości czasu spędzonego na boisku, na pierwszy plan na tej pozycji wysuwa się drugi rozgrywający Mistrza Polski, Skry Bełchatów. Choć w swojej ekipie nie dane było mu w pełni się zaprezentować, to widać, że u nowego szkoleniowca drużyny narodowej każdy zaczyna z czystym kontem i to, czy zostanie zauważony zależy właśnie od niego.
Kiedy trener Anastasi powołał kadrę na Ligę Światową, a z listy skreślono nazwisko Łomacza, początkowo lidera dopatrywano się w młodym Drzyzdze, który rozegrał cały sezon w ekipie z Częstochowy, ostatecznie plasując się z nią na czwartej pozycji. Teraz jednak sytuacja uległą zmianie i wydawać by się mogło, że większe szanse na grę w szóstce ma Woicki. Należy jednak mieć na uwadze fakt, że z walki nie rezygnuje także Żygadło, który pojawił się na zgrupowaniu kadry dopiero kilka dni temu po tym, jak zdobył ze swoja ekipą upragnione scudetto. Na tej pozycji doświadczenie walczy więc z młodością. Kto będzie tym pierwszym? Ta decyzja w pełni należy do Andrei Anastasiego, przebywającego z zawodnikami na co dzień i znającego ich słabe, jak i mocne strony.
Ciekawie zapowiada się także obsadzenie pozycji atakującego. Do grona atakujących (Gromadowskiego, Janeczka, Jarosza, Gruszki) dołączył nieoczekiwanie Zbigniew Bartman, którego nowy trener postanowił wypróbować na tej niecodziennej dla niego pozycji. Okazało się, że eksperyment się sprawdził, przyjmujący świetnie spisał się w nowej roli. Zarówno Jarosz jak i Gromadowski mają za sobą różne sezony. Dobre mecze przeplatane były słabszymi. Być może trener pragnie uniknąć takiej sytuacji podczas spotkań reprezentacji? Bartman pozostaje alternatywą.
Jedynym pewniakiem w tej ekipie okazuje się być Bartosz Kurek, w którym sam trener dostrzega drzemiące pokłady energii, mogące przełożyć się na wyśmienitą formę zawodnika podczas tej edycji Ligi Światowej. Już w ubiegłym roku nieoczekiwanie stał się liderem drużyny prowadzonej wtedy przez Daniela Castellaniego. Jak wiadomo historia lubi się powtarzać. Kto wie? Może znów staniemy się świadkami przywództwa przyjmującego Skry Bełchatów? Być może dołączy do niego któryś z młodszych kolegów, wkraczający dopiero w świat wielkiej przygody z reprezentacją Polski…
Na ostateczne rozwiązania przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Na każdej pozycji jest kilku zawodników, którzy mogą sprawić nie lada niespodziankę. Mało który zawodnik może w dniu dzisiejszym być pewnym miejsca w nowej drużynie. Kibicom pozostaje głęboka wiara, że podjęte przez Anastasiego decyzje personalne będą trafne, a stworzona przez niego ekipa będzie w stanie powalczyć z najlepszymi, a nawet z nimi wygrać.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.