Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2008-07-18 23:37:44 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: pls.pl

Egipt to nie kopciuszek

Fot.: Anna Gumowska

Polacy pewnie i bez straty seta wygrali spotkanie w ramach XIX edycji Ligi Światowej. To dobrze wróży przed igrzyskami olimpijskimi, bo w Pekinie biało-czerwoni w grupie B spotkają się m.in. z drużyną Egiptu. Teoretycznie to najsłabszy rywal Polaków, choć Marcin Wika podkreśla, że „w dzisiejszej siatkówce nie ma kopciuszków i ze wszystkimi trzeba się liczyć.”

Jak się Pan czuje w roli przyszłego olimpijczyka?

- Bardzo dobrze. Nie byłem pewniakiem, trener długo się zastanawiał, kogo wybrać, bo było nas czterech na dwa miejsca. Pewni występu na igrzyskach byli bowiem jedynie Michał Winiarski i Sebastian Świderski. Tym bardziej cieszę się, że do tego grono Raul Lozano „dorzucił” właśnie mnie.

Pół roku temu przeszło Panu przez myśl, że wyjedzie Pan na igrzyska?

- Nawet nie pół roku temu, gdyby ktoś dwa miesiące temu mi coś takiego powiedział, pomyślałbym, że jest nienormalny.

Było zatem wczoraj co świętować?

- Niestety na świętowanie nie było czasu, dwunastaka została ogłoszona w czwartek wieczorem, a w piątek trzeba było już zagrać z Egiptem. Świętować będziemy zatem po zdobyciu medalu w Pekinie.

Rozumiem, że to deklaracja?

- Na pewno, jedziemy na igrzyska po to, żeby zdobyć medal.

Żeby myśleć o medalu, trzeba najpierw wyjść z grupy, a tej nie macie łatwej. Jedyną nie tak silną drużyną jest zespół Egiptu.

- Na takiej imprezie jak olimpiada nie ma słabych drużyn. Dzisiejsza siatkówka tak się zmieniła, że nie ma teraz kopciuszków. Egipt, Chiny – te drużyny zrobiły bardzo duży krok w kierunku europejskiej siatkówki.

Egiptu nie można się jednak obawiać, skoro chce się walczyć o medale. Kogo w takim razie najbardziej się obawiacie?

- Nie wybiegaliśmy jeszcze tak daleko w przyszłość. Na razie koncentrujemy się na meczach z Egiptem i na finale Ligi Światowej i nie myślimy za bardzo o rywalach olimpijskich.

Zapewne cieszy Pana fakt, że w Pekinie zagrają, oprócz Pana, trzej zawodnicy Resovii Rzeszów?

- Jak najbardziej, dla nas to kolejne doświadczenie na arenie międzynarodowej i miejmy nadzieję, że te występy zaprocentują w klubie.

Ma Pan tremę przed tą najważniejszą dla sportowców imprezą?

- Teraz się jeszcze nad tym nie zastanawiałem, powiem pani po igrzyskach czy ta trema była.

*Rozmawiała Aneta Stożek

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane