Liga Światowa | 2008-07-18 22:53:59 | Nadesłał: Marysia Olbrycht | Źrodlo: inf. własna / fivb.org
Kiedy w Niszu Serbowie przegrywali 0:2 w setach, niewielu spodziewało się wielkiego widowiska którego byli świadkami od trzeciej partii. Gospodarze dzięki świetnej grze Ivana Miljkovicia pokonali Francuzów 3:2 i nadal mają szansę na awans do Final Six.
SET 1
Pierwszą partię spotkania lepiej zaczynają Serbowie, którzy po ataku Podrascanina i asie serwisowym Miljkovicia prowadzą 3:1. Do pierwszej przerwy technicznej (8:6) punkty dla gości zdobywa tylko Stephane Tolar (2 ataki i blok), a Pierre Pujol dokłada punktowy blok. Po przerwie rozgrywający Francji popisuje się udaną akcją, a Jean Philippe blokuje serbskiego atakującego. Po ataku Kovacevicia dającym 9 punkt Serbii, po stronie francuskiej punktuje Ragondet, a Samica skutecznie blokuje i atakuje, co daje gościom prowadzenie 13:10. Wtedy też Serbowie zdobywają 4 kolejne punkty (14:13) po ataku Miljkovicia i błędach rywali. Podobną serię błędów rywali po chwili wykorzystują Francuzi i prowadzą na drugiej przerwie technicznej 16:14. Zła passę przełamuje Podrascanin, po czym skuteczny rewanż bierze Moreau i Ragondet w bloku. Na szczęście dla Serbów daje o sobie znać niewidoczny dotąd Miljković i mamy remis po 18. Taki stan rzeczy szybko zmienia Sol, który kończy dwie akcje z rzędu. Kolejne akcje wykańczają Kovacevic i Tolar, a po ataku Ragondet'a i błędzie Serbów, Francuzi mają pierwszą piłkę setową. Gospodarze nie dają jednak za wygraną - Kovacevic i Miljkovic zmniejszają dystans do 1 punktu. Po chwili partie kończy Stephane Tolar. 0:1
SET 2
Drugiego seta od bardzo mocnego uderzenia rozpoczynają Francuzi, którzy po asie serwisowym Sol'a, atakach Samicy i Tolara oraz kilku błędach gospodarzy, na pierwszej przerwie technicznej prowadzą aż 8:3 (ataki Kovacevicia). Po czasie obraz gry próbuje odmienić Nikić, jednak blok Sol'a i mocny atak Samicy nie dają złudzeń kto jest lepiej dysponowany. Od stanu 7:12 zdecydowanie do akcji wkracza lider Serbów, Ivan Miljković. Wsparcie Kovacevicia i Nikicia na nie wiele się jednak zdaje przy szczelnym bloku Francuzów (Tolar i Sol) i coraz częstszych błędach Serbów. Ostatecznie gospodarze po słabej grze przegrywają i drugą partię, tym razem do 18. 0:2
SET 3
Po dłuższej przerwie między setami Serbowie poprawiają swoją grę, choć Francuzi nadal nie zwalniają tempa. Ataki Ragondet'a i Moreau, a z drugiej strony Kovacevicia i Nikicia, sprawiają, że wynik oscyluje w okolicach remisu - 7:8. Po przerwie swoją siłę w ataku znów demonstruje Miljković (10:9), ale Ragondet pokazuje, że nie czuje sie gorszy, a po asie Samicy znów prowadzi Francja - 10:12. Atak Moreau i blok Sol'a zwiększają przewagę do stanu 15:12. Nikić nie dając się rywalom doprowadza do remisu po 15. Układ sił od tego momentu jest tak wyrównany, że żadna z drużyn nie potrafi wypracować większej niż 1 punkt przewagi. Na parkiecie pojawia się Dejan Bojović, który najpierw udanie blokuje, a potem w kluczowym momencie seta kończy piłkę na 22:20. Kolejne akcje Nikicia i wprowadzonego Stankovicia, dają Ivanowi Miljkoviciovi okazję do zakończenia 3 części meczu. 1:2
SET 4
Podobnie jak w drugiej części spotkania lepiej zaczynają goście, po akcjach Tolara i Sol'a prowadzą już 8:5. Po czasie na kosmetykę parkietu swój mały koncert daje Miljković, który do stanu 16:15 (!!) kończy niemal każdą akcję swojej reprezentacji, a do tego, przed przerwą techniczną, dokłada dwa asy serwisowe! Francuzi nie zdołali się przeciwstawić niebezpiecznemu Ivanowi, bo cóż mogły znaczyć pojedyncze akcje Ragondet'a i Pujol'a (blok!). Francja jednak nie daje za wygraną i po ataku swojego atakującego remisuje 18:18. Potem jednak Serbowie uszczelniają szwankujący do tej pory blok. Swoje robi też Nikić i Miljković, w ekipie "Trójkolorowych" mnożą się błędy aż na tablicy wyników widnieje 23:18. Tak oto Serbia doprowadza do tie-breaka! 2:2
SET 5
W pierwszej części "seta prawdy" Francuzi nie dają się łatwo ograć, dzielnie trwają w wymianie ciosów, ataki kończą Moreau, Samica i Ragondet. U Serbów twardo punktują Kovacevic, Stanković, a nawet Grbić zdobywa punkcik. 7 i 8 punkt dla gospodarzy jest dziełem szczelnego bloku i rąk m.in. Miljkovicia. Po przerwie napór rozpędzonych Serbów trwa, a Miljković wieńczy dzieło udanymi atakami. Meczbola daje im as serwisowy Kovacevicia, a ten emocjonujący mecz kończy jego bohater, Ivan Miljković! 3:2
Serbia - Francja 3:2 (23:25, 18:25, 25:21, 25:19, 15:8)
Składy:
Serbia: Kovacevic 13, Grbić 3, Nikić 12, Gerić 2, Miljkovic 21, Podrascanin 9, Samardzić (L) oraz Bojovic 2, Janic, Petkovic 1, Stankovic 6, Starovic
Francja: Sol 10, Moreau 15, Samica 10, Tolar 12, Pujol 5, Ragondet 14, Rowlandson (L) oraz Hardy, Marechal
Punkty:
106 / suma / 98
57 / atak / 48
8 / blok / 15
5 / zagrywka / 3
36 / po błędzie / 32
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.