Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2008-07-13 18:57:34 | Nadesłał: Alicja Chrabańska | Źrodlo: inf. własna

Bułgaria triumfuje

Fot.: Anna Gumowska

W ostatnim meczu piątego weekendu LŚ w grupie C Bułgaria na własnym parkiecie pokonała Finlandię 3:1 (26:24, 25:19, 18:25, 25:22). Obie reprezentacje straciły już szanse na awans do finału LŚ w Brazylii.

Bułgarzy przystąpi do ostatniego meczu piątego weekendu LŚ w grupie C ze świadomością, że stracili szanse na awans do finału w Rio. Finowie natomiast rozpoczęli spotkanie z pełnym skupieniem. Po stronie gospodarzy wyraźnie widać było rezygnację. Toteż goście bez problemów objęli prowadzenie w pierwszym secie. Podczas pierwszego czasu technicznego na tablicy widniał wynik 8:4 na korzyść Finów. Podopieczni Mauro Berruto znakomity start zawdzięczali głównie równej, kolektywnej grze. W premierowej partii zdecydowanie najlepiej spisywał się Olli Kunnari, który pokazał znakomity warsztat siatkarski, zwłaszcza w ataku. Bułgarzy mieli problem ze znalezieniem lidera, zawodzili kolejni zawodnicy, w tym Matey Kaziyski. Sytuacja zmieniła się w końcówce seta. Do dobrej gry powrócił Kazyiski. „Przebudził” się także podstawowy atakujący Vlado Nikolov, który meczami z Finlandią debiutuje w tegorocznej edycji LŚ. Gospodarzom udało się ostudzić zapały Finów i wygrać pierwsza odsłonę meczu 26:24.

Pierwsza cześć drugiego seta wskazywała na to, że kibice w Warnie będą świadkami emocjonującego, być może pięciosetowego pojedynku. Bułgarzy budowali niewielką przewagę (4:2), by za moment tracić ją na rzecz rywali (6:6). Niekonsekwencja w grze gospodarzy spowodowała, że Finowie nie tylko wyrównywali wynik, ale wręcz uzyskiwali prowadzenie (6:7). Podopieczni trenera Todorova grali „zrywami”. Jednak to wystarczyło, aby odzyskać prowadzenie, a nawet je powiększyć (14:10). Od tego momentu gospodarze bezwzględnie kontrolowali grę. Ich przeciwnicy nie mieli wiele do powiedzenia. Niestety pomimo dotychczas przyzwoitej gry wciąż widać było, że w nie najwyższej formie jest podstawowy zawodnik Bułgarii, Vlado Nikolov. Mimo tego w przeciągu dwóch partii zdobył on 13 punktów, z czego aż dwa bezpośrednio z zagrywki. Dzięki zaskakująco równej, jak na Bułgarię grze w końcówce seta, Finowie musieli przełknąć gorzką pigułkę. Przegrali bowiem partię drugą 19:25.

Trzecią partię Bułgarzy rozpoczęli bez Vlado Nikolova, którego zastąpił Danail Milushev. Zmiana zawodnika nie była jednak tożsama ze zmianą jakości gry. Bułgarzy tak jak w dwóch poprzednich partiach grali dość niekonsekwentnie. Początek trzeciego seta to wyrównana walka obu drużyn. Kibicom mogło się wydawać, że ta partia będzie ostatnią. Jednak od ostatniego remisu 8:8, wyraźna była dominacja Finów. Siatkarze pod wodzą Mauro Berruto spisywali się znacznie lepiej niż ich przeciwnicy. Bułgarzy mieli poważne kłopoty ze skończeniem ataku, tym bardziej, że dobrze prezentowali się dziś fińscy blokujący. Jak zwykle bułgarscy zawodnicy nie mieli pomysłu na skuteczne przyjęcie zagrywki oponentów. Podczas drugiej przerwy technicznej gospodarze przegrywali już pięcioma oczkami. Nie udało im się już „dogonić” rywali, który nie zwalniali tempa. Finlandia stale powiększała przewagę (17:11, 20:13, 22:16). Ostatecznie goście wygrali trzecią partię 25:18 i tym samym przedłużyli swoje szanse na zwycięstwo w tym pojedynku.


Sympatycy bułgarskiej reprezentacji zastanawiali się czy po tak dotkliwej porażce ich ulubieńcy podniosą się i zawalczą o wiktorię w dzisiejszym meczu. Wczorajsza klęska oraz świadomość, że nie mają już szansy na awans z pewnością nie dodawała motywacji. Pomimo tego set czwarty rozpoczął się pomyślnie dla Bułgarów. Zdecydowanie poprawili oni atak. W tym elemencie liderem był Todor Aleksiev. Gospodarze prowadzili 6:4, i tutaj znów nastąpił przestój w ich grze. Czwarta partia do znudzenia powielała schemat z poprzednich. Bowiem Finowie zdołali dzięki błędom Bułgarów wyrównać wynik (7:7), a następnie wyjść na prowadzenie (10:8). Podopieczni Vladislava Todorova zwarli szeregi i doprowadzili do remisu (12:12, 15:15), by wreszcie powrócić na prowadzenie (20:18). Niestety reprezentanci Bułgarii, jak mają to w zwyczaju, nie utrzymali nerwów na wodzy. Finowie starali się ze wszystkich sił doprowadzić do tie-breaka. Dla podopiecznych Mauro Berruto to mecze o honor, trudno się więc dziwić, że walczyli tak dzielnie o każde oczko. Ich determinacja przyniosła zamierzony skutek, gdyż po raz kolejny wyrównali wynik partii (20:20, 22:22). Drugi punkt zdobyty bezpośrednio z zagrywki zapisał na swoim koncie Matti Hietanen. Pomimo problemów Bułgarii z przyjęciem, które od dłuższego czasu stanowi piętę achillesową tejże reprezentacji, zdeterminowani Finowie nie zdołali przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Nie sprawdziło się powiedzenie, że kto nie wygrywa 3:0, prowadząc 2:0, ten przegrywa 2:3. Bułgarzy wykorzystali pierwszą piłkę meczową i wygrali partię 25:22.

Bułgarzy wczorajszą porażką z Finlandią zaprzepaścili szanse na awans do finału LŚ w Rio. Już wiemy, że liderem grupy C pozostanie reprezentacja USA. Zastanawia forma Bułgarów. Zdecydowanie poniżej oczekiwań spisują się gwiazdy. Być może to efekt braku ogrania. Bułgarskim kibicom pozostaje wierzyć, że ich ulubieńcy odbudują formę na IO w Pekinie. Cieszy natomiast rosnąca forma Finów. Choć zawodzili oni w początkowej fazie rundy interkontynentalnej LŚ to teraz gotowi są podjąć efektywną walkę z najlepszymi. Już za tydzień ostatnia kolejna rundy interkontynentalnej. Finowie zmierzą się z Hiszpanami, Bułgarzy natomiast podejmować będę Amerykanów.

Bułgaria – Finlandia 3:1 (26:24, 25:19, 18:25, 25:22)

Składy:
Bułgaria: Zhekov 2, Ivanov 8, Kazyiski 15, Nikolov V. 13, Bogdanov 5, Aleksiev 14, Salparov (l) oraz Stoykov 3, Konstantinov, Milushev 5, Stanev.

Finlandia: Esko 4, Hietanen 7, Kunnari 13, Oivanen Matti 6, Oivanen Mikko 18, Shumov 6, Hyvarinen (l) oraz Ojansivu 1, Markkula, Lehtonen 1, Siltala 2, Tuomi.

Tabela grupy C:
1. USA 19 pkt
2. Bułgaria 16 pkt
3. Hiszpania 13 pkt
4. Finlandia 12 pkt

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane