Liga Światowa | 2008-07-09 19:44:15 | Nadesłał: Weronika Grabowska | Źrodlo: pls.pl
W piątek i w sobotę w Łodzi odbędą się kolejne mecze grupowe reprezentacji Polski siatkarzy w ramach dziewiętnastej edycji Ligi Światowej. Tym razem przeciwnikiem biało-czerwonych będą Japończycy, którzy dwa tygodnie temu na swoim terenie pokazali, że są groźnym rywalem i potrafią z Polską wygrać.
– Na wyjeździe zagraliśmy z Japończykami dwa dobre spotkania, choć drugiego rzeczywiście nie udało nam się wygrać. W drugim meczu doszło do tie-breaka, w którym Japończycy potrafili się zmobilizować i trzeba przyznać, że dali nam mocno w kość. Myślę, że w Łodzi taka sytuacja nie powinna się powtórzyć, bo przy swojej publiczności to my jesteśmy faworytami tego dwumeczu – powiedział Krzysztof Ignaczak.
Libero polskiej reprezentacji nie kryje zadowolenia z faktu, że mecze grupowe Ligi Światowej zawitały do Polski, bo wreszcie nie trzeba przystosowywać się do nowych warunków klimatycznych i do zmian stref czasowych.
– Teraz mamy chwile spokoju, bo gramy w Polsce, nie musimy latać i ciągle aklimatyzować się w nowych miejscach. Dlatego nasza gra powinna wyglądać coraz lepiej. Poza tym, wreszcie będziemy koncentrować się na treningach, których zarówno w tym tygodniu jak i w przyszłym mamy sporo. Właśnie solidnych treningów bardzo brakowało nam w tych rozjazdach. To pozwoli nam spokojnie przygotować się do kolejnych spotkań – podkreślił siatkarz.
Dotychczas reprezentacja Polski w tegorocznych rozgrywkach LŚ rozegrała osiem spotkań, z czego pięć wygrała, a trzy przegrała. Forma biało-czerwonych nie jest więc zachwycająca. Jak podkreślił Krzysztof Ignaczak, jednym z czynników dekoncentrujących zawodników są kadrowe roszady.
– W tej edycji LŚ trener korzysta z wszystkich zawodników, których ma do dyspozycji, jednych sprawdza, innym daje odpocząć. W zeszłym tygodniu nie grał np. Krzysztof Gierczyński, w tym kolejni zawodnicy dostaną wolne, żeby odpocząć. Fakt, że trener za każdym razem rotuje skład też ma wpływ na to, że nasza gra nie wygląda jeszcze tak, jak byśmy tego chcieli i jak się tego od nas oczekuje.
Zdaniem libero polskiej reprezentacji ostateczny skład, który pojedzie do Pekinu, wystąpi już podczas ostatniego meczu grupowego Polaków – 19 lipca w Bydgoszczy.
– Do Bydgoszczy pojadą już zapewne zawodnicy, którzy zagrają na igrzyskach. Choć wcale nie jest przesądzone, że tak na pewno będzie. Decyzje Raula Lozano nieraz już przecież wszystkich zaskakiwały – przypomniał Ignaczak.
* Rozmawiała Aneta Stożek
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.