Liga Światowa | 2010-07-24 12:49:29 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: inf.własna/fivb.org
Młoda reprezentacja "Plavich" spisuje się w Final Six Ligi Światowej bardzo dobrze, o czym świadczy awans do fazy półfinałowej. Natomiast Argentyńczycy kończą tegoroczne rozgrywki bez żadnego zwycięstwa na koncie.
Dragan Stanković (środkowy reprezentacji Serbii):
Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Musimy utrzymać nasz poziom, jeżeli chcemy zwyciężyć
w półfinale.
Jesteśmy bardzo szczęśliwi, to miły moment dla naszego młodego zespołu. Mieliśmy w tym spotkaniu 68% skuteczność w ataku, przy zaledwie dwóch błędach. Jeśli chodzi o nieobecność Nikoli Grbića oraz Ivana Miljkovića to teraz nie jest to takie istotne. Musimy o tym porozmawiać, ale już w Belgradzie.
Myślę, że ten mecz nie wyszedł tak, jak się tego spodziewaliśmy. Serbia grała perfekcyjnie, a my nie mogliśmy ograniczyć liczby popełnianych błędów, to był klucz do różnicy, która dzieliła oba zespoły. Wynik 0:14 na koniec Ligi Światowej jest dla nas bardzo przykry. Jedynym sposobem na zmianę jest ciężki trening przez dwa miesiące, które dzielą nas od Mistrzostw Świata.
To był trudny mecz. Rywale w pełni kontrolowali pierwszego, jak i drugiego seta, ale w trzeciej partii mecz zrobił się trudny, zaczął przebiegać, tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. To było dla nas złe spotkanie, chociaż zawodnicy dal z siebie wszystko. Nie powiodło nam się i nie osiągnęliśmy, czego oczekiwaliśmy. Jest za wcześnie na to, aby mówić, co dalej. Przy wyborze zawodników przede wszystkim będę kierował się ich mentalnym podejściem do gry. Argentyna ma duży potencjał, ale to niemy jesteśmy dzisiaj wśród sześciu najlepszych drużyn na świecie. Mamy swój własny styl gry. Nie mamy dwóch środkowych mierzących 210 centymetrów, dlatego musimy dawać z siebie na boisku 100%.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.