Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2010-07-22 00:44:37 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna

LŚ gr. F: Rosjanie wygrywają po tie-breaku

Fot.: FIVB

W pierwszym meczu Final Six Ligi Światowej Rosjanie pokonali graczy z Italii 3-2. Podopieczni Daniele Bagnoliego popełnili mniej błędów niż ich przeciwnicy, co było kluczem do zwycięstwa w dzisiejszym spotkaniu.

Pierwszy punkt w meczu zdobywa Maxim Mikhaylov mocnym zbiciem po skosie. Po błędzie Emanuele Birarelliego w ataku Rosjanie wychodzą na dwupunktowe prowadzenie. Podopieczni Daniele Bagnoliego grają pewnie, nie popełniają błędów, natomiast ich przeciwnicy nie radzą sobie w obronie, zawodzi również ich skuteczność. Na pierwszy time-out zespoły schodzą przy stanie 8:3 dla Sbornej. Po czasie czwarte "oczko" dla Włochów zdobywa Luigi Mastrangelo. Przewaga Rosjan rośnie z każdą akcją, podczas drugiej przerwy technicznej jest 16:10. Sergey Grankin sprytną kiwką dokłada kolejny punkt (11:19). Po ciasnym skosie skutecznie atakuje Matej Cernic (13:20). Rosjanie zdają się być nie do zatrzymania w tym secie. Całkowicie rozbici Włosi nie znajdują sposobu na świetnie dysponowanych przeciwników. W ostatnich akcjach Dmitriy Muserskiy blokuje Alessandro Fei'a, a partię kończy z prawego skrzydła Taras Khtey (14:25).

Początek drugiego seta to zdecydowanie lepsza postawa Włochów, którzy dzięki bardzo dobrej grze Alessandro Fei'a wychodzą na prowadzenie 8:4. Rosjanie powoli odrabiają straty, głównie za sprawą bloku, z którym rywale mają coraz większe problemy, jednak dystans między zespołami wciąż się utrzymuje. Punkt z ataku zdobywa Cristian Savani (13:9). Skrzydłowy z Półwyspu Apenińskiego utrudnia również rozegranie akcji rywalom poprzez swoją piekielnie mocną zagrywkę. Jedną z dłuższych wymian wygrywają gracze Sbornej. Yury Berezhko obija ręce rywali i o czas prosi trener Andrea Anastasi (21:17). Bardzo ważny punkt z kontrataku zdobywa Maxim Mikhaylov (22:19). W końcówce robi się gorąco, przewaga Włochów topnieje do zaledwie dwóch "oczek". Ostatecznie w drugiej partii zwycięża Italia 25:22.

Kolejna partia rozpoczyna się od wyrównanej gry z obu stron, jednak spora ilość błędów, jaka wkradła się w poczynania Rosjan wyprowadza Włochów na niewielkie prowadzenie (8:7). Dość długo trwa wymiana ciosów "punkt za punkt", jednak dobre bloki w wykonaniu podopiecznych Daniele Bagnoliego pozwalają im odskoczyć na dwa "oczka". Po błędzie w przyjęciu graczy z Italii zespoły schodzą na drugą przerwę techniczną przy stanie 13:16. Po czasie akcję ze środka kończy Cristian Savani (14:16). Włosi odbudowują się i doprowadzają do remisu. W końcówce minimalnie lepsi są Rosjanie, którzy po ataku Tarasa Khteya mają piłkę setową, jednak nie wykorzystują swojej szansy. Reprezentanci Italii grają niezwykle ambitnie, walczą o każdą piłkę. Gracze Sbornej kolejnej okazji na skończenie seta już nie marnują i po skutecznym bloku wygrywają 26:24.

Zmobilizowani Włosi nie poddają się i od początku czwartego seta powoli budują swoją przewagę, jednak po pierwszej przerwie technicznej w ich grze coś się zacina i to Rosjanie wysuwają się na prowadzenie (14:16). Podopieczni Andrea Anastasiego mają szansę zbliżyć się do rywali na jedno "oczko", ale Alessandro Fei popełnia błąd w ataku (16:18). Chwilę później Włosi doprowadzają do wymarzonego remisu. Niekwestionowanym bohaterem tej partii zostaje Matej Cernic, którego niezwykle ważne i co najważniejsze, skuteczne ataki dają zwycięstwo graczom z Italii. Włosi wygrywają 25:22 i o wyniku meczu zadecyduje tie-break.

Piekielnie silna zagrywka Rosjan utrudnia grę Włochom, którzy na dodatek popełniają błędy w ataku. Ich gra staje się nerwowa, pojawiają się niepotrzebne dyskusje z arbitrem. Przy zmianie stron gracze Sbornej prowadzą 8:4. Przewaga Rosjan zwiększa się, sprytną kiwką popisuje się Sergey Grankin (5:9). Podopieczni Daniele Bagnoliego fantastycznie spisują się w obronie, podbijają niemalże każdą piłkę. Akcję na kontrze wykorzystuje Alexander Volkov, a po bloku na Mateju Cernic o czas zmuszony jest prosić trener Anastasi (5:12). Ze środka akcję kończy Cristian Savani, w odpowiedzi "gwoździa" rywalom wbija Volkov (6:13). Ostatni punkt zapisuje na swoim koncie Taras Khtey. Rosjanie wygrywają tie-breaka bez większych problemów 15:7 i całe spotkanie 3-2.


Włochy - Rosja 2:3 (14:25, 25:22, 24:26, 25:23, 7:15)

Włochy: Mastrangelo, Vermiglio, Parodi, Fei, Birarelli, Cernic, Marra (libero) oraz Savani, Lasko, Sala.

Rosja: Khtey, Grankin, Berezhko, Muserskiy, Volkov, Mikhaylov, Komarov (libero) oraz Poltavskiy, Makarov.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane