Liga Światowa | 2010-07-06 14:41:15 | Nadesłał: Emilia Kowalkowska | Źrodlo: reprezentacja.net
W kadrze Kuby zadebiutował trzy lata temu, mając zaledwie 14 lat. Ten bardzo młody zawodnik, kiedy pojawia się w polu zagrywki sieje postrach nawet wśród najlepszych przyjmujących świata. - Nie czuję się gwiazdą. Jestem tylko częścią zespołu - zdecydowanie odpowiada podpora drużyny kubańskiej, Wilfredo León.
Kuba dwukrotnie pokonała polski zespół podczas minionego weekendu Ligi Światowej. W pierwszym meczu przyjezdni nie pozostawili Polakom najmniejszych złudzeń i pewnie zwyciężyli w trzech setach. W drugim spotkaniu było więcej walki, ale i tak skończyło się na wygranej Kubańczyków, tym razem w czterech partiach. - "Chcieliśmy po raz drugi wygrać 3:0, ale ostatecznie było 3:1, co również jest dobrym wynikiem" – krótko skomentował niedzielny mecz Polski z Kubą jeden z jaśniejszych punktów drużyny przyjezdnych, Wilfredo León.
W niedzielnym meczu po raz kolejny kluczowa okazała się zagrywka i blok. Prawie każdy z Kubańczyków nie zwalniał ręki w momencie serwisu i polscy przyjmujący mieli nie lada problem z odbiorem piłek. Wilfredo był jednym z najlepiej spisujących się zawodników w tym elemencie, co nie było zaskoczeniem. Przecież to właśnie ten młody siatkarz w ubiegłym roku został uznany najlepszym zagrywającym turnieju finałowego Ligi Światowej. Wtedy też wielu ekspertów zwróciło na niego uwagę, widząc w nim prawdziwy talent. Co na to sam zawodnik? - "Nie czuję się gwiazdą. Jestem tylko częścią zespołu i dla niego pracuję" – kwituje León.
Więcej na www.reprezentacja.net
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.