Liga Światowa | 2008-07-05 21:54:00 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: inf.własna
W katowickim Spodku reprezentacja Polski drugi raz pokonała Chińczyków. Dzisiejsze spotkanie, podobnie jak wczoraj podopieczni trenera Raula Lozano wygrali 3:1. Tym samym biało-czerwoni umocnili swoją pozycję na pierwszym miejscu w tabeli.
Wczorajszy mecz naszych siatkarzy z Chinami był bardzo interesującym spotkaniem i pokazał, że obydwie drużyny będą grać jak najlepiej, by móc zakwalifikować się do Finału Ligi Światowej. Wczoraj szczęście uśmiechnęło się do biało-czerwonych i wygrali oni z Chińczykami 3:1. Dzisiejszego dnia pomimo stawianego oporu przez gości, Polacy znów okazali się lepsi. Dzięki dzisiejszemu zwycięstwu polscy siatkarze są coraz bliżej awansu do Final Six.
W porównaniu z wczorajszym meczem dzisiaj zaszły pewne zmiany w wyjściowych składach. Jiang Fudong rozpoczął w miejsce lidera Chińczyków Yuana Zhi, a w szeregach Polaków Marcin Wika został zastąpiony przez Michała Winiarskiego.
Od pierwszych minut meczu goście z Chin chcieli się zrewanżować za wczorajszą przegraną i początkowo im to wychodziło, bo dzięki prostym błędom Polaków objęli prowadzenie 0:2. Jednak polscy siatkarze szybko się zrehabilitowali i dzięki atakowi z drugiej linii Świderskiego oraz dobrej zagrywce Kadziewicza, biało-czerwoni mieli dwupunktową przewagę, 4:2. Polacy jednak popełniali błędy, a w ataku nie do zatrzymania był Guo Peng. Po kolejnym błędzie podopiecznych Lozano, to Chińczycy schodzili na pierwszą przerwę techniczną, prowadząc 7:8. Po niej nasi reprezentanci wyrównali, 11:11, aby chwilę później prowadzić już 13:11, głównie za sprawą dobrych obron Ignaczaka oraz skutecznych ataków Winiarskiego. Następnie Yuan Zhi, który wszedł na boisko pokazał swoje doświadczenie i doprowadził do remisu, 16:16. Raul Lozano musiał na taki stan rzeczy zareagować. Dlatego po drugiej przerwie technicznej poczynił zmiany w składzie. Na boisko weszli Gruszka i Woicki, dzięki którym obraz gry się trochę zmienił i Polacy wyszli na prowadzenie, 21:19. Mimo starań Yuana Zhi i jego kolegów z drużyny, polscy siatkarze nie zamierzali oddać prowadzenia w tym secie. Ostatecznie biało-czerwoni pozwolili ugrać przeciwnikowi 22 punkty.
Do następnej partii meczu Polacy przystąpili zbyt rozluźnieni, co się na nich zemściło, gdyż rywale wyszli na prowadzenie 3:5, głównie za sprawą autowych bloków gospodarzy. Wprawdzie liczna widownia głośno reagowała na każdy punkt zdobyty przez gospodarzy, jednak rezultat pozostawał bez zmian. Chińczycy bezlitośnie punktowali naszych siatkarzy, obijając ręce polskiego bloku, 6:8. Przegrana wyraźnie zmobilizowała zawodników prowadzonych przez Zhoua Jianana, którzy po atakach Yuana Zhi i Shena Qiong oraz serii błędów Polaków, powiększyli swoje prowadzenie do 9 punktów, 7:16. Po ataku Yuana Zhi i dużej ilości zepsutych zagrywek po stronie polskiej, przewaga wynosiła siedem punktów, 16:23. W końcówce podopieczni Raula Lozano próbowali jeszcze odrobić straty, jednak na nic to się nie zdało. Na boisku pojawił się Marcin Wika jednak Chińczycy dominowali w bloku i ataku, dzięki czemu zwyciężyli drugą partię do 19.
Chińczycy byli wyraźnie zadowoleni z siebie i grali, jakby nie mieli nic do stracenia. Jednak to gospodarze rozpoczęli spotkanie od dobrego bloku i zagrywki, schodząc na pierwszą przerwę techniczną przy prowadzeniu 8:7. Reprezentacja Chin odpowiedziała jeszcze skuteczniejszą grą na siatce doganiając naszych siatkarzy. Jednak dobra postawa Mariusza Wlazłego pozwoliła biało-czerwonym wyjść na prowadzenie, 12:8. Gospodarze zagrywali ryzykownie, co z kolei przysparzało wielu problemów chińskim zawodnikom. Doping rodaków najwyraźniej uskrzydlił Wojtka Grzyba, który zdobył dla swojej drużyny kolejny punkt, powiększając przewagę nad Chińczykami (16:11). Od razu zareagował na zaistniałą sytuację trener reprezentacji Chin. Dlatego po drugiej przerwie technicznej wpuścił na boisko Sui Shengshenga, jednak nie poprawiło to ani gry blokiem, ani ataku. W rezultacie Polska, pokazując o wiele lepszą grę, wygrała zasłużenie 25:21.
Czwarta odsłona meczu była dla gości bardzo ważna, bo od niej zależało dalsze utrzymanie się w grze. Jednak na pierwszej przerwie technicznej, dzięki atakom Wlazłego górą byli gospodarze (8:6).Ataki Yuana Zhi z drugiej strefy oraz Shena Qiong z czwartej były albo blokowane przez Świderskiego i Grzyba, albo lądowały na aucie. Dwa złe przyjęcia przez chińskiego libero zapoczątkowało serię błędów w wykonaniu gości. W rezultacie na drugiej przerwie technicznej biało-czerwoni prowadzili 16:13. Lider drużyny chińskiej, Yuan Zhi jeszcze starał się ratować wynik, pokazując dobrą grę z czwartej strefy, ale taka postawa nie zainspirowała jego kolegów z drużyny. W końcu i on został zablokowany przez naszych siatkarzy. Dzięki atakom Mariusza Wlazłego Polacy wygrali czwartą partię do 23 oraz całe spotkanie 3:1.
Polska - Chiny 3:1
(25:22, 19:25, 25:21, 25:23)
Składy zespołów:
Polska: Winiarski 8, Zagumny, Grzyb 12, Wlazły 16, Kadziewicz 3, Świderski 11, Ignaczak (libero) oraz Gruszka 4, Woicki 2, Bąkiewicz, Pliński 4, Wika 6.
Chiny: Peng Guo 9, Jianjun Cui 8, Dawei Yu 8, Qiong Shen 9, Fudong Jiang 1, Yingchao Fang 9, Qi Ren (libero) oraz Shuai Jiao, Shengsheng Sui 2, Zhi Yuan 19, Hairong Shi.
Statystyki:
Polska:
PUNKTY:
Wlazły Mariusz 16 pkt
Grzyb Wojciech 12
Świderski Sebastian 11
ATAK:
Wlazły Mariusz 14 pkt
Grzyb Wojciech 8
Świderski Sebastian 8
BLOK:
Grzyb Wojciech 4 pkt
Świderski Sebastian 3
Wlazły Mariusz 2
Chiny:
PUNKTY:
Yuan Zhi 19 pkt
Guo Peng 9
Shen Qiongo 9
ATAK:
Yuan Zhi 17 pkt
Shen Qiongo 9
Cui Jianjun 7
BLOK:
Yu Dawei 3 pkt
Guo Peng 2
Yuan Zhi 1
Cui Jianjun 1
Jiang Fudong 1
ZAGRYWKA:
Fang Yingchao 2 pkt
Guo Peng 1
Yuan Zhi 1
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.