Liga Światowa | 2010-07-03 15:57:17 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: inf. własna
Nie udało się reprezentacji Polski pokonać na własnym terenie siatkarzy z Kuby. Zwycięstwo nad podopiecznymi trenera Daniela Castellaniego, Kubańczycy świętować mogli po zaledwie trzech setach walki. Już jutro kolejne, czwarte w tegorocznej edycji Ligi Światowej spotkanie obu drużyn.
Mecz Polski z Kubą rozpoczyna się od punktowego ataku na pełnym zasięgu Simona. Po nieudanej akcji Bartosza Kurka, Kubańczycy wysuwają się już na 1:4. Kolejny, piąty punkt reprezentacja Kuby zapisuje dobrą grą na środku siatki. Za sprawą zepsutej zagrywki Pawła Zagumnego wciąż utrzymuje się trzypunktowe prowadzenie gości, 4:7. Na pierwszy czas techniczny drużyny schodzą przy stanie 5:8. Grę wznawia Camejo i po chwili, dzięki skutecznemu blokowi podopieczni Orlando Samuelsa uciekają już na cztery punkty. Nieco uśpieni od początku tego pojedynku Polacy, próbują niwelować straty, jednak Kubańczycy na to nie pozwalają i po ataku Cepedy z prawego skrzydła, zapisują wynik 8:12. Darmowy punkt na 10:14 daje rywalom psując serwis tym razem Patryk Czarnowski. Nieporadność Polaków na zagrywce kończy się z momentem, gdy na zagrywkę wchodzi Michał Ruciak. Dzięki jego fenomenalnym serwisom, Polska zmniejsza straty do 15:16. Wkrótce polskiej drużynie udaje się doprowadzić do remisu, 17:17, jednak udana akcja Cepedy znów wyprowadza gości na jednopunktowe prowadzenie. Przy stanie 18:20 Daniel Castellani decyduje się wprowadzić na parkiet Jakuba Jarosza, który zmienia Piotra Gruszkę. Korzystny dla Kuby wynik 19:22 daje asowa zagrywka Simona. Pod koniec tej partii na boisku meldują się Daniel Pliński i Zbigniew Bartman. Choć goście nie wykorzystują dwóch piłek setowych, ostatecznie i tak wygrywają seta, 21:25.
Pierwszy punkt w secie drugim, zdobywają podobnie jak w poprzednim, Kubańczycy, bez problemu radząc sobie z podwójnym blokiem Polaków. Kadra Polski coraz częściej zaczyna grać środkiem, co pozwala Patrykowi Czarnowskiemu zapisać punkt na 2:3. Niezwykle efektownym, dającym stan 4:6 atakiem popisuje się Raydel Hierrezuelo. Dystans do rywali skraca dobra akcja w wykonaniu Jakuba Jarosza i niebawem Polska doprowadza do wyrównania, 7:7. Po zdawałoby się w miarę wyrównanej walce, Kuba ponownie zaczyna dominować, przy pomocy wspomnianego chwilę wcześniej Hierrezuelo wychodząc na 10:13. Choć Polacy nie kończą kontr, na parkiecie mylić zaczynają się także rywale i przewaga gości sięga już tylko jednego punktu, 13:14. Niebawem polska kadra doprowadza do remisu 15:15, jednak wkrótce zespół trenera Orlando Samuelsa ponownie niebezpiecznie oddala się, 16:18. Przy wyniku tym na parkiecie pojawia się Grzegorz Łomacz. Po błędzie środkowego Kuby, Camejo, który oddaje w prezencie Polakom punkt na 18:19, o czas prosi szkoleniowiec narodowej reprezentacji Kuby. Niebawem, ładnym atakiem ze środka na 21:22 popisuje się przyjmujący kadry Polski, Michał Ruciak. Pomimo, że Polakom udaje się doprowadzić do remisu, końcówka tej partii należy już zdecydowanie do siatkarzy z Kuby. Pierwszą piłkę setową daje Kubańczykom Leon. Goście nie marnują swej szansy i najszybciej jak tylko mogą, kończą tę partię zwyciężając 22:25.
Także trzeci set zaczyna się od punktu zdobytego przez Kubę, jednak kolejne dwa punkty zapisują już biało-czerwoni. Za sprawą dobrej gry Piotra Gruszki, Polska obejmuje prowadzenie 5:3. Kolejna akcja, która pozwala utrzymać dwa punkty przewagi, to akcja w wykonaniu Marcina Możdżonka, czyli atak ze środka siatki na stan 5:7. Na pierwszy czas techniczny Polacy schodzą dystansując rywali już na trzy punkty. Co ciekawe, po czasie tym do swojej lepszej, pewniejszej gry powracają Kubańczycy, skutecznie goniąc wynik i doprowadzając do remisu 8:8. Czwarty punkt w tym samym ustawieniu Polacy tracą po ładnym ataku Simona, a dobrą passę gości kończy dopiero udana akcja Bartmana, 9:9. Przy kolejnym remisie, jaki zapisuje się niebawem na tablicy, na parkiecie słabo spisującego się Czarnowskiego zmienia Pliński. W polu gry ciągle toczy się zacięta walka o każdy punkt. Kiedy Kuba ucieka na stan 11:13 o czas prosi trener Castellani. Polacy starają się polepszyć swoją grę, doprowadzając nawet do remisu po 14, co nie zmienia faktu, że na drugim czasie technicznym pozwalają uciec znów rywalom na dwa punkty. Kubańczycy zdają się kontrolować grę, 14:19. Nadzieje polskich kibiców, że tę partię można jeszcze wygrać budzi asowa zagrywka Ruciaka, 18:20, a wkrótce błąd w ataku Leala, 20:21. Mimo iż po ataku Cepedy w siatkę, Polakom udaje się zremisować, 22:22, ostatecznie lepsi w decydujących chwilach okazują się goście. Set rozstrzyga się wynikiem 24:26.
MVP spotkania wybrany został Robertlandy Simon.
Polska - Kuba 0:3 (21:25, 22:25, 24:26)
Polska: Zagumny, Gruszka, Ruciak, Kurek, Czarnowski, Możdżonek, Gacek (libero) oraz Jarosz, Bąkiewicz, Łomacz i Pliński
Kuba: Leon, Leal, Camejo, Cepeda, Simon, Hierrezuelo, Guttierez (libero) oraz Leyva, Diaz i Hernandez
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.