Liga Światowa | 2010-07-02 21:38:03 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna/FIVB
Reprezentacja Stanów Zjednoczonych pokonała Egipt, jednak dopiero po zaciętym tie-breaku. Podopieczni Alana Knipe stracili tym samym cenny punkt, który może okazać się być decydującym w kwestii awansu do finału Ligi Światowej.
Egipcjanie chcieli się zreflektować za dwie porażki z Rosją podczas poprzedniej kolejki spotkań i do dzisiejszego meczu przystąpili niezwykle zmobilizowani i pewni siebie. Skuteczna gra blokiem pozwoliła im przejąć inicjatywę w pierwszej partii, a dobra postawa w obronie była kluczem do zwycięstwa.
W drugim secie oba zespoły popełniały dużo błędów na zagrywce, zaczęło również szwankować przyjęcie. Zacięta walka trwała do samego końca. Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowali goście i to oni zwyciężyli 31:29.
Podrażnieni Amerykanie wyszli na kolejną odsłonę bardzo zmobilizowani i dość gładko uporali się z dobrze dysponowanymi rywalami. W tej partii jeden punkt na swoim koncie zapisał także libero gości, Richard Lambourne.
W czwartym secie Egipcjanie zaczęli grać agresywniej w ataku, co zaowocowało zwycięstwem i doprowadzeniem do piątej, decydującej odsłony.
Tie-break zakończył się zwycięstwem siatkarzy ze Stanów Zjednoczonych. Gospodarze walczyki do samego końca, byli równorzędnym zespołem dla aktualnych mistrzów olimpijskich.
Amerykanie zachowali drugą pozycję w grupie C, jednak stracili jeden cenny punkt.
Kolejne spotkanie odbędzie się jutro o godzinie 19:00.
Egipt - USA 2:3 (25:20, 29:31, 17:25, 25:21, 12:15)
Egipt: Abdalla, Salah, Abdel Latif, Fathy, Rashad, Moneam, Alaydy (libero) oraz Mahmoud, Afifi Ahmed, Hosaam, Mosad.
USA: Anderson, Lee, Lotman, Stanley, Hansen, Holmes, Lambourne (libero) oraz Rooney, Patak, Holt.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.