Liga Światowa | 2010-06-15 15:35:50 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: plusliga.pl
Dłuższa podróż niż planowano była zbyt "małą karą" dla siatkarzy niemieckich, którzy lecieli z Hawany do Catamarki via Panama City i Buenos Aires. W sumie zmiana miejsc powinna im zająć 25 godzin. Wydłużyła się do trzydziestu. Jednak najgorsze spotkało zespół w stolicy Argentyny.
W Buenos Aires zespół trenera Raula Lozano czekał transfer z lotniska międzynarodowego na krajowe. W tunelu drogowym autokar dotknął włazami dachowymi dolnej części mostu. Efektem były odłamki szkła, które posypały się do wnętrza autokaru. Najbardziej poszkodowanym był Marcus Boehme. Na kolana i głowę tego zawodnika posypały się dziesiątki jak nie setki drobniutkich kawałeczków szkła. Zawodnik VfB Friedrichshafen zaczął krwawić. Na szczęście wszystko zdarzyło się kilka kilometrów od lotniska. Zawodnikowi szybko udzielono pomocy w ambulatorium.
Na lotnisku w Buenos Aires piłkarze skorzystali z okazji i obejrzeli fragment mistrzostw świata w piłce nożnej. Na lotnisku w Hawanie zobaczyli drugą połowę spotkania Niemcy-Australia (4:0). Start do Catamarki opóźnił się o pół godziny co w kadrze Raula Lozano przyjęto ze spokojem. - Jakie to ma znaczenie przy trzydziestu godzinach lotu - mówiono. Na miejscu jednak szybko zapomniano o trudach podróży. Na lotnisku siatkarze zostali powitani grupa niemieckich studentów. Hotel był bardzo piękny, a internet w każdym pokoju był miłą niespodzianką.
Skład reprezentacji Niemiec: Robert Kromm, Jochen Schoeps, Manuel Rieke, Sebastian Prue, Max Guenthoer, Denis Kaliberda, Sebastian Black, Patrick Steuerwald, Ferdinand Tille, Georg Grozer, Marcus Böhme, Lukas Bauer, Bjorn Andrae, Christian Thin.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.