Liga Światowa | 2010-06-12 19:47:45 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna/FIVB
Reprezentacja Egiptu była bliska sprawienia sensacji w tegorocznych rozgrywkach LŚ. Podopieczni Antonio Giacobbe sprawili wiele problemów wyżej notowanym Rosjanom i ulegli gospodarzom dopiero w tie-breaku.
Rosjanie wypracowali przewagę na początku spotkania wykorzystując wiele błędów popełnianych przez rywali. Sytuacja zmieniła się, kiedy na zagrywce stanął Ahmed Abdalla. Jego mocne serwisy pozwoliły zdobyć gościom sześć punktów i w ostatecznym rozrachunku wygrać seta 25:23.
W drugim secie gospodarze byli dalecy od swojej optymalnej dyspozycji. Trener Daniele Bagnoli zmuszony był do dokonania zmian, które najwyraźniej przyniosły oczekiwany skutek. Rosjanie wygrali 25:19.
Trzecia partia przebiegała pod dyktando Rosjan. Maxim Mikhaylov i Dmitriy Muserskiy byli skuteczni w ataku co pozwoliło Rosjanom wygrać bez większych problemów 25:17.
Na czwartą odsłonę Egipcjanie wyszli niezwykle zdeterminowani i dzięki dobrej grze Abdalla Hosaama i Abdelhay Ahmeda wygrali 25:22 i doprowadzili do tie-breaka.
Decydująca partia zakończyła się zwycięstwem gospodarzy, którzy skutecznie zatrzymali swoich rywali na siatce solidnym blokiem.
Rosja - Egipt 3:2 (23:25, 25:19, 25:17, 22:25, 15:8)
Rosja: Khtey, Grankin, Berezhkom, Muserskiy, Volkov, Mikhaylov, Komarov (libero) oraz Poltavskiy, Krasikov, Biryukov, Makarov.
Egipt: Abdalla, Abdel Latif, Salah, Rashad, Fathy, Moneam, Alaydy (libero) oraz Mahmoud, Hosaam, Dabousy.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.