Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2010-06-05 00:10:44 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: plusliga.pl

Gruszka: Dobrze byłoby zdobyć medal

Fot.: Anna Gumowska

Piotr Gruszka jest rekordzistą jeśli chodzi o występy w narodowym zespole w rozgrywkach Ligi Światowej (137 meczów). Tegoroczna edycja LŚ, w której Polska zagra po raz trzynasty, jest już dwunastą z jego udziałem. Gruszka nie grał w “światówce” tylko w ubiegłym roku, kiedy to trener Daniel Castellani dał odpocząć kilku podstawowym zawodnikom.

Z czym kojarzy ci się Liga Światowa?

Piotr Gruszka
: - Pierwsza rzecz, która mi się nasuwa, to podróże, lotniska, zmiany stref czasowych itd. Natomiast sportowo, to na pewno ciężki okres, w którym jest więcej grania niż trenowania, bo przez podróże nie ma za bardzo czasu na treningi. Ale jest to też na pewno fajny okres. Liga Światowa jest bardzo popularna, zwłaszcza w Polsce. Są to przede wszystkim rozgrywki komercyjne, które przeważnie są dla nas etapem przygotowań do konkretnych celów - ME, MŚ, czy olimpiady. Nie oznacza to jednak, że traktujemy ją ulgowo, bo wychodzimy zawsze na boisko po to żeby wygrywać, a już przed naszymi kibicami, którzy tak szczelnie wypełniają hale, motywacja jest zawsze podwójna. Liga Światowa to jest też nasze święto, bo właściwie przez cały czas ciężko pracujemy, gramy o punkty, o stawkę. Tutaj też te punkty są oczywiście ważne, ale dodatkowo jest przyjemność grania i wygrywania. Kibice się świetnie bawią, my też nie mamy aż takiego stresu w tych meczach, bo porażka nie przekreśla jeszcze jakichś szans na dobry wynik – tak jak na MŚ, czy ME. Jestem zadowolony z tego, że będę znów grał w tych rozgrywkach, chociaż na pewno będzie mi ciężej znaleźć się w składzie meczowym niż kiedyś. Cieszę się jednak z tego, że w ogóle będę grał.

Jesteś zdecydowanym liderem pod względem występów w LŚ…

- Miałem to szczęście, że trenerzy widzieli mnie z drużynie. Zdrowie też dopisywało, kontuzje jakoś mnie omijały i tych meczów trochę się przez te jedenaście lat uzbierało. Nie przykładam jednak wagi to tych wszystkich liczb. Każdemu z młodych chłopków w kadrze życzę, żeby zagrał znacznie więcej meczów niż ja i osiągał jak najlepsze sukcesy.

Która edycja LŚ utkwiła ci w pamięci najbardziej?

- Dobrze pamiętam nasz inauguracyjny występ w 1998 roku w Lipiecku, gdzie ograliśmy Rosjan, a wówczas pojechał tam zespół oparty na juniorach, którzy zdobyli MŚ. W pamięci mam też turnieje finałowe - dwa w Katowicach i Brazylii oraz jeden w Serbii. I chyba najbardziej właśnie utkwił mi w pamięci ten z Belgradu, z 2005 roku, gdzie byliśmy dosłownie o krok od medalu. Dobrze byłoby wreszcie wskoczyć na to pudło tym bardziej, że nie będę wiecznie grał w tej Lidze Światowej. Może to być dla mnie ostatnia edycja, może nie, ale fajnie byłoby w końcu zdobyć medal w tych rozgrywkach.

*Z zawodnikiem rozmawiał Rafał Myśliwiec, więcej w serwisie plusliga.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane