Liga Światowa | 2008-07-03 21:34:10 | Nadesłał: Alicja Chrabańska | Źrodlo: inf. własna
Za nami już półmetek rozgrywek rundy interkontynentalnej w tegorocznej edycji LŚ. Oczy polskich kibiców zwrócone są na katowicki Spodek, a cała siatkarska publika żyje meczami Polaków. Jednak nadal dużo więcej emocji swoim fanom dostarczają reprezentacje, które znalazły się w grupie C.
W ubiegłym tygodniu pełną pulę punktów zebrała drużyna z USA. Amerykanie wygrali oba mecze z Finlandią w stosunkach 3:1. Dzięki temu oraz przegranej wiceliderów Bułgarów w Madrycie to Stany Zjednoczone niepodzielnie rządzą w grupie C. Podopieczni Hugh McCutcheon’a pokonali Finów aż czterokrotnie w tej edycji LŚ. Po rozprawieniu się z Finlandią przyszedł czas na pierwsze starcie z Mistrzami Europy, Hiszpanami. Już w piątek Hiszpanie na własnym parkiecie podejmować będą trzecią drużynę świata i lidera grupy. Zespół pod wodzą Marcelo Mendeza zaliczał w tegorocznych rozgrywkach LŚ wzloty, ale także bolesne upadki. Dwukrotnie udało im się pokonać najsłabszych Finów, ale bilans spotkać z Bułgarią nie wygląda już tak dobrze. Mistrzowie Europy ulegli Bułgarom aż trzykrotnie, odnosząc jedynie jedno zwycięstwo. Faworytem w rozgrywanych w Madrycie spotkaniach jest na pewno drużyna z USA. Tym bardziej, że jak do tej pory w 6 rozegranych meczach Amerykanie tylko raz ulegli rywalowi. Mianowicie przegrali z Bułgarami w Green Bay 2:3. Poza jednorazową „wpadką” reprezentanci Stanów Zjednoczonych grają wręcz koncertowo. Hiszpanie będą próbowali nawiązać walkę z oponentami, tym bardziej że podwójna porażka praktycznie przekreśli ich szanse na wyprzedzenie w tabeli USA i awans do finału. Spotkania pomiędzy Hiszpanią i USA zostaną rozegrane w piątek oraz niedzielę.
Jak już zostało wspomniane ostatni weekend nie był dla Finów szczególnie udany. Ze Stanów Zjednoczonych powrócili z pustymi rękoma. Finlandia to jedyny zespół, który nie liczy się już w walce o finałową stawkę. Z sześcioma porażkami na koncie podopieczni Mauro Berruto stoją na uboczu, co nie oznacza iż nie chcą dalej walczyć o jak najlepsze miejsce w tabeli. Teraz fińskich siatkarzy czeka niełatwa przeprawa z Bułgarami. Bułgaria nie zaskakuje w tegorocznej LŚ. Jak zwykle stanowi trudnego rywala, który z każdym może wygrać tak jak i z każdym przegrać. Ostatniego weekendu ujrzeliśmy dwa oblicza Bułgarów. Pierwsze spotkanie z Hiszpanią to porażka w żenującym stylu, zaś drugie pokaz bułgarskich umiejętności, zwłaszcza w końcówce. W ostatnich meczach zauważalna była słabsza dyspozycja siatkarzy Martina Stoeva. Miejmy nadzieję, że to typowy dla długich turniejów kryzys formy, a zawodnicy bułgarskiej kadry powrócą do dobrej ofensywnej gry i dostarczą nam niemałych emocji. Z całą pewnością Finowie nie „odpuszczą” i z całych sił będą próbowali przerwać złą passę i wygrać pierwsze spotkanie, tym bardziej że zagrają przed własną publicznością. Mecze Finlandia – Bułgaria zostaną rozegrane w Tempere w piątek oraz sobotę.
Plan:
4.07 godz. 18:30 Finlandia – Bułgaria (Tampere)
4.07godz. 20:30 Hiszpania –USA (Madryt)
5.07 godz.18:30 Finlandia – Bułgaria (Tampere)
6.07 godz. 12:30 Hiszpania – USA (Madryt)
Tabela grupy C:
1. USA 11 pkt
2. Bułgaria 10 pkt
3. Hiszpania 9 pkt
4. Finlandia 6 pkt
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.