Liga Światowa | 2008-07-03 18:00:00 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: inf.własna
Po roku do katowickiego Spodka wraca "Pieśń o małym rycerzu", meksykańska fala oraz biało-czerwona ekspansja. Po dość niespodziewanej porażce z Japonią przed tygodniem, polscy siatkarze już jutro będą mieli szansę na poprawę swojego dorobku punktowego w tegorocznej edycji Ligi Światowej. Przed własną publicznością biało-czerwoni dwukrotnie podejmować będą liderów grupy - Chińczyków. Natomiast reprezentacja Egiptu, która jest największą niespodzianką dotychczasowych meczów grupy D, w najbliższy weekend zmierzy się z Japonią, która podczas trzeciego weekendu LŚ podzieliła się punktami z Polską.
Korespondencyjny pojedynek
Podopieczni trenera Raula Lozano, po długiej podróży do Egiptu, Chin oraz Japonii, wreszcie wrócą do kraju, gdzie wystąpią przed własną publicznością. W katowickim Spodku stoczą korespondencyjny pojedynek o pierwsze miejsce w grupie D.
Polacy traktują tegoroczną Ligę Światową jako istotny etap przygotowań do pekińskich Igrzysk Olimpijskich i powoli wprowadzają do gry swoich podstawowych zawodników – w meczu z Japonią wystąpili już rozgrywający Paweł Zagumny, libero Krzysztof Ignaczak oraz przyjmujący Sebastian Świderski i należy domniemywać, iż trener Raul Lozano da im szansę na szlifowanie formy w kolejnym spotkaniu tym bardziej, iż każdy z graczy miał znaczący wkład w sobotni sukces zespołu. Niestety w niedzielnej potyczce nasi reprezentanci musieli uznać wyższość drużyny Tatsuya Ueta, gdzie Polacy po raz kolejny przegrali spotkanie po tie-breaku.
Szansę na rehabilitację zespół Raula Lozano będzie miał już w ten weekend, w potyczkach z Chinami. Drużyna Jianana Zhou, która zanotowała na swoim koncie jedną przegraną i wygraną z naszym zespołem, już od czterech lat szykuje się na Igrzyska. Widać, że stawiają na siatkówkę, za parę lat będzie to już średni, solidny zespół. W spotkaniach z polskim zespołem wyróżniającymi się graczami w drużynie Chin byli Bian Hongmin, Yuan Zhi, czy też Shen Qiong i to na tym zawodników Polacy muszą zwrócić szczególną uwagę podczas najbliższych pojedynków. Tak naprawdę trudno typować wyniki tych meczów, bo z azjatyckimi zespołami gra nam się ciężko, o czym ekipa Raula Lozano przekonała się dwa tygodnie temu. Jednak polscy siatkarze są mocno zdeterminowani i zapowiadają, że ich plan minimum to wygrana sześciu spotkań.
- Myślę, że dla wszystkich drużyn każdy mecz Ligi Światowej to etap przygotowań do Igrzysk - mówi Piotr Gruszka - Ale dla nas najważniejszą rzeczą teraz jest dostać się do finału, aby tam zagrać z najlepszymi. Dlatego chcemy zrehabilitować się i wygrać spotkania z Chinami - dodaje.
W drużynie polskiej w porównaniu z meczami z Japonią zobaczymy jedną zmianę w składzie. Zabraknie Krzysztofa Gierczyńskiego, który po powrocie reprezentacji siatkarzy z Japonii otrzymał od trenera Raula Lozano tydzień wolnego. Jego miejsce zajmie nasz najlepszy przyjmujący, Michał Winiarski.
Polska - Chiny
04.07, godz. 20:00 i 05.07, godz. 20:00
Egipt znów lepszy?
Zdecydowanie mniej szans daje się na udany rewanż reprezentantom Japonii. I nie ma się czemu dziwić, gdyż podopieczni Tatsuya Ueta dwukrotnie ulegli gospodarzom spotkań, Egipcjanom. Zawodnicy prowadzeni przez Zakaria Almeda znajdują się w bardzo dobrej dyspozycji i Japończykom może być bardzo ciężko, jeśli przyjdzie im zagrać przeciwko pierwszemu składowi.
Jednak japońska drużyna, chociaż jest jednym ze słabszych zespołów w Lidze Światowej zaprezentowała się tydzień temu w spotkaniach z Polską z bardzo dobrej strony, najpierw przegrywając pierwsze spotkanie 0:3, jednak w drugim nie pozostawiając żadnych złudzeń polskim siatkarzom, wygrała po niezwykle zaciętym tie-breaku. Warto zaznaczyć, że w drugim z tych pojedynków Japończycy przegrywali już 2:0 i odnieśli zwycięstwo, co świadczy o dużym potencjale drzemiącym w zespole.
Obie reprezentacje znają się doskonale, spotkały się bowiem przed dwoma tygodniami w Alexandrii, gdzie 3:1 zwyciężali zawodnicy z Egiptu. Wydaje się więc, że Egipcjanie będą zdecydowanym faworytem tych spotkań, ale grający przed własną publicznością Japończycy mogą pokusić się o niespodziankę i wziąć rewanż za porażkę w Egipcie. Zwłaszcza, jeśli równie dobrze jak z Polakami zaprezentują się w ten weekend Koshikawa oraz Gottsu
Japonia - Egipt
05.07, godz. 8:00 i 06.07, godz. 7:00
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.