Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2008-06-29 11:12:00 | Nadesłał: Alicja Chrabańska | Źrodlo: inf. własna

USA powiększa przewagę!

Fot.: Anna Gumowska

W drugim meczu trzeciej kolejki LŚ Stany Zjednoczone po raz czwarty w tegorocznych rozgrywkach pokonały Finlandię. Podobnie jak dzień wcześniej Finowie ulegli w Green Bay Amerykanom 1:3 (17:25, 25:22, 18:25, 18:25).

Amerykanie przy dopingu dwutysięcznej publiczności odprawili z kwitkiem Finów. Podopieczni Mauro Berruto w tegorocznej edycji LŚ nie wygrali ani jednego spotkania. Tym samym z sześcioma porażkami na koncie mają tylko teoretyczne szanse na awans do rozgrywanego w Brazylii finału. USA z kolei tylko raz uległo reprezentacji Bułgarii i przy zwycięstwach w pozostałych pięciu meczach zajmuje od startu LŚ w tym sezonie pozycję lidera grupy C.

W odróżnieniu od poprzedniego spotkania tym razem to Amerykanie zaczęli mecz pewnie i odważnie. W pierwszym secie szybko objęli prowadzenie 8:5 oraz 16:10. Warto wspomnieć, że trener McCutcheon tym razem pozwolił na odpoczynek dobrze do tej pory grającemu Kevinovi Hansenowi, a w jego miejsce do gry desygnował największą gwiazdę USA Lloy’a Ball’a. Świetne ataki Gabriela Gardnera przesądziły o zwycięstwie gospodarzy. Finlandia grała w tej partii słabo. Podobnie jak wczoraj samodzielny bój toczył atakujący z Finlandii Mikko Oivanen. Pomimo jego dobrej skuteczności w ataku Finowie zdołali w pierwszej odsłonie meczu ugrać jedynie 17 punktów.

Drugi set powtórzył schemat z meczu, rozgrywanego przez obie reprezentacje dzień wcześniej. Po raz kolejny w szeregi reprezentantów USA wkradło się rozprężenie. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Podczas pierwszej przerwy technicznej to Finlandia prowadziła dwoma punktami (8:6), przy drugiej przewaga była po stronie USA (16:15). Wydawało się, że Amerykanie szybko rozprawią się z gośćmi, tym bardziej, że powiększyli przewagę w końcówce do niezbędnych do wygrania seta dwóch punktów. Finlandia pokazała, że potrafi grać w siatkówkę na wysokim poziomie. Ostatnie akcje drugiej partii były pokazem umiejętności Finów, tak w zagrywce jak i w ataku. Goście zasłużenie wygrali tę partię do 23 i wyrównali stan spotkania.

W trzeciej partii trener McCutcheon zdecydował się na jedną zmianę. Miejsce Seana Rooney’a zajął Riley Salmon. W ataku rewelacyjnie spisywał się Gabe Gardner, który w całym spotkaniu zdobył 18 oczek, z czego aż 16 właśnie w ataku. Szkoleniowiec USA będzie miał niewątpliwie niemały problem z ustaleniem wyjściowej szóstki w następnych spotkaniach. Bowiem każdy z amerykańskich siatkarzy prezentuje wysoki poziom. W trzeciej odsłonie meczu Stany Zjednoczone nie dały dojść gościom do słowa. Gospodarze objęli w mgnieniu oka prowadzenie 10:5. W szeregi Finów wdarła się nerwowość, która udzieliła się także trenerowi Berruto. Amerykanie spokojnie doprowadzili seta do końca, zwyciężając do 18.

Ostatnia partia była powieleniem poprzedniej. USA prowadziło przez całego seta, najpierw 8:4, później 16:10 podczas przerw technicznych. Tempa nie zwalniał nadal Mikko Oivanen, przez całe spotkanie na swoim koncie zapisał 19 punktów, w tym 17 zdobytych atakiem. Fiński atakujący samotnie walczył o honor swojej reprezentacji. Jednak różnica klas między rywalami była aż nadto widoczna. Amerykanie wygrali tego seta, podobnie jak poprzedniego, do 18.

USA kolejną wygraną przypieczętowało swoją pozycję jako lidera grupy C. Dwukrotne zwycięstwo nad Finlandią daje Stanom Zjednoczonym spory komfort. Amerykanie zdystansowali już Bułgarów, którzy do tej pory nie ustępowali im w ilości zdobytych punktów w tabeli. Za plecami USA rozgrywa się walka o fotel wicelidera. Już dzisiaj okaże się czy zwycięsko wyjdzie z niej Hiszpania czy też Bułgaria. Przed nami jeszcze 3 kolejki LŚ, w których wszystko jest możliwe.

USA – Finlandia 3:1 (25:17, 22:25, 25:18, 25:18).

Składy:

USA: Ball 2, Rooney 9, Lee 12, Priddy 14, Millar 10, Gardner 18, Lambourne (l) oraz Salmon 6, Touzinsky 1, Hansen.
Finlandia: Markkula 3, Hietanen 9, Oivanen Mikko 19, Shumov 2, Oivanen Matti 3, Sivula 5, Kaaretkoski (l) oraz Ojansivu 1, Siltala 11, Maatta, Kankaanpaa, Lehtonen 3.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane