Liga Światowa | 2008-06-28 09:30:00 | Nadesłał: Agnieszka Gambusz | Źrodlo: inf. własna
Polska reprezentacja pokonała dziś siatkarzy z Japonii w ramach rozgrywek Ligi Światowej. Gospodarze walkę z wicemistrzami świata nawiązali tylko w trzecim secie, w pierwszej i drugiej partii bardzo wyraźne zwycięstwo odnotowali Polacy. Jutro kolejny mecz tych zespołów.
Świetnie rozpoczęli mecz Polacy. Zagrali od początku bardzo mocnym składem, z Pawłem Zagumnym na rozegraniu, "Igłą" na libero i Wlazłym w ataku. Najpierw dość szczęśliwego asa zaserwował Wika, później Polacy popisali się skutecznym blokiem i było już 1:5. Serię biało-czerwonych zakończył skuteczny atak Matsumoto, ale na przerwę techniczną, po zagraniu Kadziewicza, wicemistrzowie świata schodzili prowadząc 3:8. W ataku nie do zatrzymania był Wlazły, do tego w pojedynkę zatrzymał atak Japończyka, 6:13. Chwilę później Yamamoto nadział się na ręce Daniela Plińskiego, 6:14, ale blokiem na Wice popisali się też gospodarze. Bardzo dobre rozegranie Zagumnego spowodowało, że Świderski atakował na czystej siatce i mimo kilku błędów w końcówce (blok na Świderskim, zepsute zagrywki) Polacy wygrali pierwszą partię spotkania dość wyraźnie, 14:25.
Drugą partię również bardzo dobrze rozpoczęli Polacy, punkty na swoim koncie zapisali Pliński i Wlazły, a blokiem popisał się Zagumny, 5:10. Polacy zdobyli przewagę i systematycznie ją powiększali. Bardzo długą akcję, pełną obron i bloków, wygrali Japończycy, po ataku Fukuzawy, ale nie podcięło to skrzydeł Polakom, po ataku Wlazłego prowadzili oni 8:16 na drugiej przerwie technicznej. Gospodarzom nie pomogło świetne zagranie ze środka w wykonaniu Matsumoto, ani doping japońskiej publiczności, atak Świderskiego i as serwisowy Wiki tylko powiększyły i tak dużą przewagę, 9:20. Trener Lozano zdecydował się na zmiany, na boisku pojawili się Gruszka i Woicki, ale końcówka należała do Kadziewicza, który najpierw atakował, a później zatrzymał atak ze środka Tomimatsu, dając polskiej reprezentacji piłkę setową, 12:24. Drugą partię zakończył atak w antenkę gospodarzy, 12:25.
Trzeci set był już bardziej wyrównany, Koshikawa, który pojawił się na parkiecie w końcówce drugiej partii, teraz grał od początku. Na boisku chwilę utrzymywał się remis i dopiero po dwóch atakach Kadziewicza Polacy wyszli na dwupunktowe prowadzenie, 4:6. Straty szybko zostały zniwelowane i to podopiecznni Tatsuya Ueta, po ataku Matsumoto, mieli przewagę na pierwszej przerwie technicznej, 8:7, którą powiększył później atak z kontry Koshikawy. Na boisku pojawił się Piotr Gruszka w miejsce lekko kontuzjowanego Wlazłego, a nasza reprezentacja szybko wróciła do swojej dobrej gry. Polacy wykorzystywali każdą okazję do kontry i po ataku Świderskiego oraz skutecznym bloku prowadzili już pięcioma punktami, 11:16. Japonia nie dawała za wygraną, dobrze atakował Koshikawa, a po dwóch blokach w wykonaniu Azjatów było 16:18. Japonia zdążyła doprowadzić jeszcze do remisu, ale zawodnicy Raula Lozano skoncentrowali się i po skutecznej kontrze Gruszki oraz bloku Wiki wygrywali 20:23. Seta atakiem zakończył kapitan polskiej reprezentacji, 22:25.
W szeregach biało-czerwonych najlepiej zagrali dziś Świderski i Wlazły - zdobywcy 12 punktów oraz Pliński, który na swoim koncie zapisał 11 "oczek". W drużynie z Japonii najlepiej spisywali się Matsumoto oraz Koshikawa, który pojawił się na boisku dopiero w drugim secie.
Chiny- Polska 0:3
(14:25, 12:25, 22:25)
Składy zespołów:
Chiny: Usami 2, Yamamoto 2, Tomimatsu 2, Matsumoto 8, Fukuzawa 3, Gottsu 3 i Tsumagari (l) oraz Ogino 2, Shimizu 3, Koshikawa 7.
Polska: Pliński 11, Zagumny 3, Wika 9, Wlazły 12, Kadziewicz 8, Świderski 12 i Ignaczak (l) oraz Gruszka 5, Woicki.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.