Liga Światowa | 2008-06-26 20:08:00 | Nadesłał: Agnieszka Mrozewska | Źrodlo: inf. własna
We Florencji, w starciu faworytów grupy B Ligi Światowej, lepsi okazali się gospodarze. Rosjan stać dziś było tylko na zwycięstwo w trzeciej partii. Walka jednak była niezwykle zacięta i wyrównana. O losach trzech pierwszych setów decydowały nerwowe końcówki. Dopiero w czwartej odsłonie Azzuri zdołali wypracować sobie znaczną przewagę, którą spokojnie dowieźli do końca, wygrywając 25:21 i w całym meczu 3:1.
Spotkanie, choć wygrane przez Włochów, nie rozpoczęło się po ich myśli. Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną, m.in. za sprawą ataków Tetyukhina, na parkiecie dominowali Rosjanie. Jednak w miarę upływu czasu Azzuri stawiali coraz lepszy blok, a siatkarze Sbornej zaczynali popełniać coraz więcej błędów własnych. Po atakach Alessandra Fei i Alberto Cisolli oraz wspaniałej obronie Matteo Martino podopieczni Anastasiego zmniejszyli dystans dzielący ich od Rosjan. Przy stanie 19:21 zagrywkę w aut posłał Perazzolo. W kolejnej akcji to samo zrobił Volkov. Dopiero błąd Tetyukhina dał gospodarzom pierwsze w tej partii prowadzenie. Seta, efektywnym blokiem na Volkovie, zakończył Masterangelo.
Drugi set rozpoczął się od serii błędów własnych Rosjan. Po bloku Masterangelo Włosi prowadzili już 6:1. Siatkarze z Półwyspu Apenińskiego utrzymali pięciopunktową przewagę do drugiej przerwy technicznej, m.in. dzięki popisowej grze Martino w przyjęciu. Jednak po wznowieniu gry Rosjanie zdobyli trzy punkty z rzędu. Chwilę później skutecznie blokowali, a w kolejnej akcji piłka zatańczyła na taśmie i dała Rosjanom pierwsze w tej partii prowadzenie. Trener Anastasi zdecydował się desygnować do gry Andrea Salę. Piłkę setową zdobył dla Włochów Martino atakiem lewą ręką. W kolejnej akcji Rosjanie wpadli w siatkę i set zakończył się zwycięstwem gospodarzy 25:23. Seta zakończy się błędem Rosjan, którzy wpadają podczas akcji w siatkę.
Trzecia odsłona również rozpoczęła się od prowadzenia Włochów. Po szczęśliwym asie Cisolli, bloku Masterangelo i ataku Martino na pierwszej przerwie technicznej siatkarze z Półwyspu Apenińskiego prowadzili 8:4. Po serwisach Volkova Rosjanie zmniejszyli dystans, jednak Włosi nadal zachowali dwupunktową przewagę. Birarelli zdobył dwa punkty z rzędu i wydawało się, że Włosi za chwilę będą cieszyć się ze zwycięstwa, jednak Fei zaatakował w aut i zaczęły się kłopoty. Masterangelo ponownie postawił dobry bloku, a na boisku znów pojawił się Sala. Cisola, punktowym serwisem, znów wyprowadził swoją drużynę na dwupunktowe prowadzenie. Przy stanie 23:21 Anastasi wprowadził na boisko Paparoniego. Rosjanie zdołali odrobić straty, ale błąd Tetyukhina dał pierwszą piłkę meczową Włochom. Siatkarze Sbornej zdołali się jednak obronić, stawiając dwukrotnie skuteczny blok. Piłkę setową wykorzystał Berezhko, przedłużając szanse Rosjan na zwycięstwo w meczu.
W czwarty set, tak jak poprzednie, rozpoczął się od prowadzenia Włochów. Na przerwie technicznie na tablicy wyników znów widniał rezultat 8:4 dla Italii. Po powrocie na parkiet Martino i Birarelli powiększają przewagę swojego zespołu. Na drugim time-oucie jest 16:14 dla Azzurich. W końcówce partii Rosjanie zerwali się do odrabiania strat. Po dwóch świetnych zagrywkach Kosareva udało im się zbliżyć na 23:20, jednak Włosi tym razem nie pozwolili wydrzeć sobie zwycięstwa. Seta atakiem ze skrzydła zakończył Fei.
Włochy - Rosja 3:1
(27:25, 25:23, 24:26, 25:21)
Składy drużyn:
Włochy: Masterangelo 10, Vermiglio, Cisolla 16, Martino 10, Fei 21, Birarelli 8, Corsano (libero) oraz Perazzolo, Paparoni i Sala
Rosja: Poltavskiy 11, Kosarev 12, Grankin, Tetyukhin 8, Volkov 7, Kuleshov 1, Verbov (libero) oraz Kruglov 7, Khamuttskikh 3, Berezhko 6, Ostapenko 6
Andrea Anastasi:
- Do końca będziemy walczyć o pierwsze miejsce w grupie. Moi zawodnicy zaprezentowali się dobrze w każdym elemencie. Cieszy mnie wynik i jakość naszej gry. Martwi mnie jednak nieco końcówka trzeciego seta, bo zobaczyłem, że moi zawodnicy są zmęczeni. Spróbujemy odskoczyć Rosji w tabeli.
Vladimir Alenko:
- W hali było bardzo gorąco. Nie jest to jednak przyczyna naszej klęski. Popełniliśmy błędy w taktyce i w technice zarówno w pierwszym jak i w drugim secie, pozwalając Włochom na pokazanie ich klasy. Zobaczyłem dobry włoski zespół nawet jeśli to nie jest najlepszy okres, by grać naprawdę dobrą siatkówkę. W Rzymie zagramy naszą siatkówkę. Wierzę, że odzyskamy tam pierwsze miejsce w grupie.
Alberto Cisolla:
- Zagraliśmy dobre spotkanie, nawet jeśli nie wszystko było doskanałe. Nasze nastawienie jest bardzo dobre, nawet jeśli nie jesteśmy na szczycie. Naszym celem są Igrzyska. Rosja zagrała dziś dobrze, wywierając na nas ogromą presję. W Rzymie będą chcieli wygrać, ale my zrobimy wszystko, by wygrać z nimi po raz drugi.
Vadim Khamuttskikh:
- Nie graliśmy dobrze. Włosi zasłużyli na zwycięstwo. Popełnialiśmy zbyt wiele błędów. Mamy za sobą ciężką pracę, wiele podróży dlatego nie graliśmy na naszym normalnym poziomie.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.