Liga Światowa | 2008-06-25 18:43:43 | Nadesłał: Weronika Grabowska | Źrodlo: pls.pl
Przeloty, częste zmiany stref czasowych, oczekiwania na lotnisku, brak możliwości na przeprowadzenie normalnego treningu - lamentują, skarżą i narzekają trenerzy wielu reprezentacji biorących udział w rozgrywkach Ligi Światowej.
"Sami widzieliście w jakich warunkach przygotowujemy się - powiedział do towarzyszących ekipie Rosji dziennikarzy, jej trener Władimir Alekno. - Nie mogę tego nazwać treningiem. Dużo czasu tracimy na procesy odnowy i aklimatyzację. Jedyne co dużo robimy, to latamy. Jeżeli można mówić o przygotowaniach, to tylko do najbliższych spotkań. Inna sprawa, że medal ma swoją drugą stronę. Gdzie znalazłbym tak silnych rywali jak Kuba czy Włochy w przygotowaniach do igrzysk olimpijskich? Gdyby nie Liga Światowa, to również byłoby niedobrze."
W grupie B przeloty międzykontynentalne czekają dwóch uczestników igrzysk olimpijskich - Rosję i Włochy. W D, gdzie gra Polska, cała czwórka awansowała do igrzysk olimpijskich. Nasi wylecieli do Egiptu, skąd droga prowadziła do Chin, a następnie Japonii. Podobne przykłady można mnożyć w przypadku Serbii, Bułgarii, USA, Brazylii.
Rosjanie 11 czerwca wylecieli do Seulu. Następnie jechali autokarem dziesięć godzin do Suwonu. Tam rozegrali dwa mecze, wrócili do Moskwy 16 czerwca i dzień później polecieli na Kubę. Grali o różnych porach czasu moskiewskiego. Z Hawany odlecieli do Włoch, gdzie w czwartek rozegrają pierwsze spotkanie z reprezentacją tego kraju. Do domu wrócą 29 czerwca.
Po drodze ekipy spotykają różnego rodzaju przygody. Przed rokiem Rosjanie byli na Kubie i zamieszkali w hotelu Riviera. Gospodarze umieścili ich na siedemnastym piętrze. W czasie pobytu wicemistrzów Europy przez dobę była zepsuta winda...
W tym roku ze schodów nie trzeba było korzystać, ale nie działała klimatyzacja. W tamtych warunkach niewiadomo co jest gorsze. Pokoje zamieniły się w saunę. W hotelu Riviera nie wytrzymali nawet Kubańczycy. Obie ekipy zostały przeniesione (goście i gospodarze muszą mieszkać w tym samym miejscu) do hotelu National, zbudowanego w 1930 roku i uważanego za najlepszy na wyspie. Mieszkali w nim m.in. Buster Keaton, Winston Churchill, Frank Sinatra i Jurij Gagarin. Część drugiego piętra należała do jednego z najsłynniejszych gangsterów wszech czasów Lucky Luciano. Obok jego apartamentu umieszczono siatkarzy rosyjskich. Od tego momentu nic już nie przeszkadzało sbornej.
Do Hawany trener Władimir Alekno zabrał zespół, który najprawdopodobniej zagra w igrzyskach olimpijskich. Rosyjski szkoleniowiec temu nie zaprzecza. Co prawda w meczach z Kubą Siergiej Tietiuchin więcej odpoczywał niż był na parkiecie, ale co do możliwości tego zawodnika rosyjski szkoleniowiec jest spokojny.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.