Liga Światowa | 2008-06-23 13:39:00 | Nadesłał: Alicja Chrabańska | Źrodlo: pls.pl
- Na pewno wyniki jakie uzyskała ostatnio reprezentacja nie mogą cieszyć kibiców - mówi jeden z podstawowych graczy reprezentacji Polski ostatnich lat Sebastian Świderski. - Zespół znalazł się w dołku, po szczycie jaki miał uzyskać na turnieju interkontynentalnym w Espinho.
Wyniki losowania nie zaskoczyły zdobywcy Pucharu Włoch. "Już po turnieju w Espinho dziennikarze poinformowali mnie z kim zagramy - powiedział Sebastian Świderski. - Tak więc na podział grup czekałem ze spokojem, choć oczywiście jakiś element napięcia był obecny. Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej mogła w ostatniej chwili coś zmienić i zastąpić tzw. serpentynę jakimś innym pomysłem. Skończylo się jednak wszystko zgodnie z przewidywaniami. Z powodu obecności w grupie Brazylii, Rosji czy Serbii wcale nie dramatyzowałbym. Moim zdaniem dobrze, że na początku turnieju zagramy przeciwko mocnym. Potem powinno być łatwiej. Oczywiście spotkanie z Niemcami uchodzi do rangi bardzo ważnego. Nasi przeciwnicy też z tego zdają sprawę. Zapowiada się bardzo ciekawa rywalizacja."
Sebastian Śweiderski nie grał w meczach Ligi Światowej w Egipcie i Chinach. W tym czasie odpoczywał. Był m.in. we Włoszech. "Odezwały się problemy z barkiem - powiedział. - Normalnie oczywiście mogę funkcjonować, ale przy uderzeniu piłki odczuwałem bóle. Oczywiście kwestie mojej gry w Lidze Światowej podejmie trener Raul Lozano. W Aleksandrii i Hangzhou grali m.in. młodzi zawodnicy. Dla nich Liga Światowa jest doskonałą okazją, żeby zademonstrować swoje umiejętności, pokazać trenerowi swoją przydatność do gry w reprezentacji."
Sebastian Świderski wyraził przekonanie, że Polska wygra rywalizację w grupie D i awansuje do finałowego turnieju w Rio de Janeiro. "Termin tych zawodów jest niezbyt szczęśliwy - powiedział Sebastian Świderski. - Biadolenie i narzekanie nic jednak nie pomoże. Trzeba po prostu dostosować się do takich warunków jakie są i grać, wykorzystując ten etap rywalizacji do jak najlepszego przygotowania do igrzysk olimpijskich. W Lidze Światowej zdobywa się punkty, a wysokie miejsce w rankingu daje preferencje przy różnego rodzaju losowaniach i choćby w kwalifikacjach olimpijskich."
O tym co będzie po igrzyskach Sebastian Świderski jeszcze nie myśli. "Na pewno będą baraże do mistrzostw Europy" - śmieje się. "Zbyt daleko w przyszłość nie chcę wybiegać - powiedział. - Reprezentacja była zawsze dla mnie dobrem najwyższym. Jeżeli nic szczególnego nie zajdzie, to stawię się na wezwanie trenera."
Na mecze do Japonii polecieli Sebastian Świderski, Paweł Zagumny i Krzysztof Ignaczak.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.