Liga Światowa | 2008-06-21 10:29:00 | Nadesłał: Agnieszka Mrozewska | Źrodlo: inf. własna / fivb.org
W trzeciej kolejce spotkań Ligi Światowej na Hawanie gospodarze zdołali urwać Rosjanom zaledwie jednego seta za to w Ulsanie Koreańczycy potwierdzili bardzo dobrą dyspozycję i ulegli Włochom dopiero w tie-breaku. W tabeli grupy B na pierwszym miejscu umocnili się, pozostający bez porażki, Rosjanie.
Brązowi medaliści z Aten pokonali Kubę w czterech setach. Było to ich trzecie zwycięstwo w tej edycji Ligi Światowej. Bilans Kubańczyków po spotkaniu z Rosją to jedno zwycięstwo i dwie porażki.
Wspierani przez kibiców z rosyjskiej ambasady, Rosjanie bezlitośnie wykorzystywali słabą grę rywali w przyjęciu i obronie oraz ich problemy w komunikacji.
Pomimo presji i gwizdów kubańskiej publiczności, srebrni medaliści ostatniego Pucharu Świata pokazali wyższość w każdym elemencie. W tym tygodniu kubański blok nie był już tak efektywny, a zagrywka była najsłabszą stroną drużyny z Karaibów.
Poltavskiy, najlepiej punktujący Ligi Światowej 2007, ciągnął grę w ataku, a Verbov, najlepszy libero LŚ 2006, poraz kolejny udowodnił, że jest jednym z najlepszych na świecie na swojej pozycji. W drużynie gospodarzy najlepiej spisywali się atakujący Rolando Jurquin i Raydel Corrales.
Kuba - Rosja 1:3
(25:21, 21:25, 20:25, 21:25)
Kuba: Leal Hidalgo (9), Jurquin (11), Sanchez (5), Simón (9), Camejo (1), Dominico (9), Gutierrez (L) oraz Bell (7), Corrales (7) i Ferrer.
Rosja: Poltavskiy (18), Grankin (1), Tetyukhin (13), Berezhko (13), Volkov (8), Kuleshov (3), Verbov (L) oraz Kosarev (3), Kruglov (1), Khamuttskikh i Ostapenko (6).
Vladimir Alekno (trener reprezentacji Rosji):
- Przed jutrzejszym spotkaniem przeanalizujemy dzisiejszy mecz. W naszej sytuacji porzebne są mecze takiej jak ten. Czuliśmy duże wsparcie ze strony Rosjan z ambasady. Miło było zobaczyć tak wiele rosyjskich flag w tłumie kibiców.
Vadim Khamuttskikh (kapitan reprezentacji Rosji):
- Kubańczycy pokazali, że trzeba się z nimi liczyć, ale powinni popełniać mniej błędów w przyjęciu.
Orlando Samuel (trener reprezentacji Kuby):
- Zaczęliśmy dobrze, ale później nie graliśmy konsekwentnie w ataku, bloku i przyjęciu. Jeśli nasz serwis i przyjęie zawodzą, to trudno jest wygrać. Rosjanie są bardzo silni. Nic dziwnego, w końu to srebrni medaliści Pucharu Świata i Ligi Światowej. Musimy dobrze przyjmować, by przygotować nasz atak.
Roberlandy Simon (kapitan reprezentacji Kuby):
- To był dobry mecz, ale rosyjski zespół był silniejszy. Zaczęliśmy dobrze, ale trudno było utrzymać ten poziom. Jutro zagramy znów by zwyciężyć.
______________________________________________________
W pierwszym secie Włosi pokazali grę kombinacyjną ale dzięki atakowi Tea-Wong Choi, to Korea zwyciężyła w tej partii. W drugiej odsłonie Koreańczycy popełnili kilka prostych błędów, co spowodowało, że przegrali seta. Trzecia partia należała do Koreańczyków. Azzuri grali punkt za punkt, ale Sung-Min Moon utrudnił atak rywalom wspaniałymi serwisami.
W czwartym secie Włosi wrócili do gry, podczas gdy ich rywale mieli lepsze i gorsze momementy. Nie do zatrzymania w ataku i polu zagrywki byli Mauro Gavotto i Alessandro Paparoni. Azzuri wygrali wysoko 25:17 i o losach meczu miał decydować tie-break.
W decydującej partii obie drużyny chciały przejąć inicjatywę. Ostatecznie zwyciężyli Włosi, którzy utrzymali koncentrację i wysoki poziom, popełniając w decydujących momentach zdecydowanie mniej błędów. Koreańczycy pogubili się, najlepiej w ich szeregach spisał się młody gwiazdor - Sung-Min Moon, który zakończył mecz z dorobkiem 29 punktów.
Korea Płd. - Włochy 2:3
(25:23, 21:25, 25:22, 17:25, 11:15)
Składy zespołów:
Korea: Chang 3, Moon 29, Choi 1, Lee 9, Shin 9, Ha 1, Yeo (libero) oraz Kwon, Park, Ko 4, Kim 12.
Włochy: Gavotto 16, Meoni 1, Paparoni 13, Martino 21, Birarelli 9, Sala 14, Mania (libero) oraz Perazzolo.
Andrea Anastasi (trener reprezentacji Włoch):
- Bardzo cieszymy się ze zwycięstwa. Korea grali bardzo dobrze w pierwszym secie, jednak to my wygraliśmy dzięki temu, że w czwartej partii znów zaczęliśmy dobrze przyjmować i zaczął działać nasz blok.
Marco Meoni (kapitan reprezentacji Włoch):
- To była długo podróż, ze względu na udział w turnieju kwalifikacyjnym do IO.
Spodziewaliśmy się, że ten mecz będzie bardzo trudny z powodu napiętego kalendarza.
Ale zdobyliśmy kwalifikacje i teraz rozważamy jak poprawić słabe punkty w naszej grze przed meczami w Brazylii.
Tae-Woong Choi (kapitan reprezentacji Korei):
- Mimo, że włoscy zawodnicy nie są obecnie w najwyższej formie, popełnili w swojej grze mniej błędów niż Rosjanie i są bardziej wyszkoleni technicznie. Dzisiaj, gdyby Włosi popełnili więcej błędów, mogliśmy zwyciężyć. W ostatnie fazie straciliśmy koncentrację i w związku z tym zaczęliśmy popełniać błędy.
Nam-Won Seo (trener reprezentacji Korei):
Wczoraj martwiłem się o ten mecz, jednak moi zawodnicy grali dobrze aż do 3 seta. Rozgrywający Tea-Woong Choi, wystawiał szybkie piłki, które sprawiły, że Włosi nie mogli grać swojej gry.
Jednak w czwartej partii nasi kluczowi zawodnicy zaczęli popełniać zbyt wiele błędów w polu zagrywki i w przyjęciu. Później przeanalizujemy dzisiejszy mecz i jutro postaramy się poprawić nasze słabe punkty.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.