Liga Światowa | 2009-07-27 19:14:28 | Nadesłał: Piotr Wolankiewicz | Źrodlo: supervolley.pl
- Brazylia wygrała, bo miała więcej armat niż Serbia. Rezende mógłby wystawić trzy drużyny i każda walczyłaby o medale - ocenia tegoroczną edycję LŚ Daniel Pliński. - Brazylijczycy grali najrówniej, byli zdecydowanie najlepsi w całych rozgrywkach.
- Zwycięstwo „canarinhos" w tegorocznej Lidze Światowej nie jest dla mnie żadną niespodzianką - mówi środkowy reprezentacji Polski Daniel Pliński, który mecze tegoroczne Ligi Światowej oglądał w telewizji. - Brazylijczycy grali najrówniej, byli zdecydowanie najlepsi w całych rozgrywkach. Owszem, występowali w zmienionym składzie, ale moim zdaniem wcale nie słabszym. Środkowych i atakującego mają nawet lepszych niż, ci którzy zdobywali mistrzostwo świata i wicemistrzostwo olimpijskie. Może tylko Bruno nie osiągnął jeszcze klasy poprzedników. Tym bardziej należy im się szacunek za wygranie rozgrywek.
Postawę Rosjan ocenia źle: - Mimo trzeciego miejsca nie zachwycili. Grali jeszcze gorzej niż podczas mistrzostw świata, z których nie przywieźli przecież medalu. Może są skazani na trenera Rosjanina. Współpraca z zagranicznymi selekcjonerami najwyraźniej im nie służy.
[i]* Wiecej w serwisie supervolley.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.