Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2009-07-20 10:39:27 | Nadesłał: Alicja Chrabańska | Źrodlo: plusliga.pl

Krzysztof Stelmach rozgrzesza młodość

Fot.: Magdalena Kudzia

Celu nie można było nie zrealizować. Był jasny i prosty - sprawdzić młodych. I pozwolić im się ogrywać. Zbierać doświadczenie, nie baty od kibiców i komentatorów. W obronie młodej kadry staje trener Krzysztof Stelmach. - Należy ich szanować za to, że wychodzą przeciwko najlepszym i walczą. Oni naprawdę ciężko pracują - przekonuje II szkoleniowiec reprezentacji Polski.

Bilans: 7 porażek i 5 wygranych. Tak miało być? - Nie zakładaliśmy żadnego wyniku. Nie było powiedziane ile mamy wygrać spotkań - mówi asystent trenera Catsellaniego Krzysztof Stelmach. - Jak się tak usiądzie na koniec, to można powiedzieć, że można było wygrać jedno spotkanie więcej. Sądzę, że na dzień dzisiejszy nie stać nas na zwycięstwo z Brazylią . Z Finlandią można było ugrać jeden mecz więcej - ocenia.

Równie dobrze można było jedno spotkanie więcej przegrać. Bo Finowi właściwie sami odebrali sobie szansę na komplet punktów w Polsce. - Mieli przed sobą finał Ligi Światowej i już nie grali tak, jak w innych spotkaniach - podsumowuje trener Stelmach. - Stres i presją są u każdego zawodnika. Starszy gracz, który rozegra 200 spotkań radzi sobie z tym, młodszy - niestety nie. Finowie, którzy mają ok. stu rozegranych meczów w reprezentacji psuli zwykłe, proste piłki, gubił ich stres. To ja się pytam - i chciałbym tym samym wytłumaczyć chłopaków - co mają zrobić tacy zawodnicy, którzy mają 5 - 10 spotkań w reprezentacji Polski? Potrzeba dużo cierpliwości. Wiadomo, że musimy dużo z nimi pracować, ale im potrzeba dużo spokoju z naszej strony i z zewnątrz - kończy apelem trener.

O spokój będzie trudno, bo na poczynania kadry - ktokolwiek by się w niej nie znalazł - patrzy cała Polska. Marketing i ogromny „bum” wokół Ligi Światowej zrobiły swoje. Podziwiały ich tysiące. Dziesiątki tysięcy będą krytykować. Robili to zresztą w trakcie całych rozgrywek. A presja ciążyła. - Częściowo sobie z nią radzili, częściowo nie. Więcej nie niż tak. Proszę uwierzyć - przede wszystkim ci najmłodsi chłopcy mają dużo w swoich głowach. Oni czują tę presję - kibiców, działaczy, nawet najbliższych. Ciężko jest teraz grać w reprezentacji. Wszyscy patrzą im na ręce. Trzeba czasu. Oni muszą rozegrać 50 - 100 spotkań, żeby sobie z tym radzić - stwierdza Stelmach.

*całość w serwisie PlusLiga.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane