Liga Światowa | 2009-07-15 18:54:26 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: Super Volley
Na początku przebudowy reprezentacji trener Brazylijczyków, Bernardo Rezende apelował do mediów i kibiców o cierpliwość oraz wyrozumiałość w stosunku do nowych graczy. Po rozegraniu 10 z 12 meczów w rundzie interkontynentalnej Ligi Światowej oraz zakwalifikowaniu się do turnieju finałowego w Belgradzie selekcjoner jest już mniej powściągliwy w swoich wypowiedziach.
- Obecność w kadrze kilku „weteranów” oraz początkowe rezultaty osiągnięte przez tę drużynę sprawiają, że oczekiwania są bardzo duże. Z pewnością zawodnicy potrzebują jeszcze czasu na integrację, ale już wkrótce będziemy mieli drużynę przygotowaną do gry na najwyższym poziomie – zapowiada Bernardinho – Poprzednia ekipa przez osiem ostatnich lat należała do najlepszych. Teraz dołączyli do niej nowi zawodnicy i wnieśli do zespołu wiele energii – mówi nieskory do pochwał trener.
Jeden z najbardziej doświadczonych graczy w kadrze Rezende, libero Sergio Santos, nie podejmuje się przewidywać wyników, jakie osiągnie w najbliższym czasie reprezentacja, ale podobnie jak szkoleniowiec zapewnia, że wszyscy w zespole są gotowi na wyzwania. - Drużyna pokazała się z dobrej strony, ale zdajemy sobie sprawę, że teraz z meczu na mecz będzie coraz trudniej. – mówi jeden z najlepszych libero świata.
Brazylijczycy po dwóch dniach odpoczynku przenoszą się dziś do Belo Horizonte, gdzie w sobotę i niedzielę w hali Ginásio de Esportes Gigantinho zmierzą się w dwóch ostatnich meczach z Wenezuelą. Bez względu na wynik „canarinhos” są już pewni występu w Final Six, ale celem jest dwukrotne pokonanie przeciwników, co jest szczególnie ważne w kontekście sierpniowych mistrzostw Ameryki Południowej w Kolumbii.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.