Liga Światowa | 2008-06-16 18:14:40 | Nadesłał: Weronika Grabowska | Źrodlo: inf. prasowa
- Przyjechaliśmy do Egiptu po dwa zwycięstwa, a wyjeżdżamy z jednym - podsumowuje dwumecze z reprezentacją Egiptu, Marcin Wika.
Marcin Wika: Sportowo rozczarowaliśmy. Przyjechaliśmy do Egiptu po dwa zwycięstwa a wyjeżdżamy tylko z jednym. Cel Ligi Światowej w tym roku jest zupełnie inny, nie chodzi tu o zwycięstwo tylko o to, by poszczególni zawodnicy mogli pograć. Myślę, że zabrakło dwóch elementów w naszej grze. Prezentowaliśmy się bardzo słabo w zagrywce i w bloku. To zadecydowało o tym, że przegraliśmy pierwsze spotkanie. Następnego dnia zaczęliśmy lepiej blokować i zagrywać czego efektem była wygrana 3:1. Mam nadzieję, że teraz uda nam się potrenować, trochę więcej niż przed meczami z Egiptem i nasza gra będzie lepiej wyglądała. Chińczycy preferują całkiem inny styl niż Europejczycy. Będzie to więc dla nas ciekawe doświadczenie. Miejmy nadzieję, że wygramy.
Zbigniew Bartman: Cieszę się, że trener dał mi szanse do zaprezentowania swoich umiejętności. Mojego debiutu jednak do udanych zaliczyć nie mogę. Jako junior i kadet grałem już z reprezentacją Egiptu. Egipska siatkówka zatem nie jest mi obca. Ta reprezentacja z roku na rok robi mały kroczek, ale w dalszym ciągu sporo im brakuje do najlepszych. W Egipcie stawiają na siatkówkę, za kilka lat reprezentacja osiągnie średni poziom europejski.
Nasi przyszli rywale są bardziej wymagającym rywalem. Chińczycy są gospodarzami turnieju olimpijskiego i solidnie się do niego przygotowują. W poprzednim roku toczyliśmy w Chinach z nimi pięciosetowe pojedynki. Z kolei Japończycy to uznana marka, często organizują wielkie imprezy siatkarskie i stale w nich uczestniczą.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.